Stany Zjednoczone zremisowały z Walią. Faworyt do zajęcia drugiego miejsca w grupie B wciąż nie jest znany.
Bale zapewnił Walii remis. (fot. Reuters)
W przedturniejowych prognozach zakładano, że pierwszą pozycję w tabeli zajmie Anglia, a o drugie powalczą właśnie Amerykanie oraz Walijczycy. W tym sensie dzisiejsza potyczka była więc dla nich meczem otwarcia i meczem o wszystko. W polskiej nomenklaturze, ma się rozumieć.
USA rozegrało bardzo dobrą pierwszą połowę, po której słusznie prowadziło. W 36. minucie Christian Pulisic podał do Timothy’ego Weah, a ten umieścił piłkę w siatce.
Po przerwie reprezentanci Stanów Zjednoczonych wyraźnie opadli z sił. Mimo to, długo bronili prowadzenia udanie i wydawało się, że je obronią. W 81. minucie Walker Zimmerman sfaulował jednak Garetha Bale’a, prowokując rzut karny. Na trafienie zamienił go sam Bale.
Spotkanie zakończyło się remisem. Przed rywalizacją z Anglią i Iranem Amerykanie i Walijczycy są w takiej samej sytuacji: mają jeden punkt. Mecze o wszystko wciąż są więc przed nimi.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.