Kolejnej sensacji na mundialu jednak nie było. Maroko bardzo dzielnie walczyło z Francuzami, jednak to mistrzowie Francji wygrali 2:0 i meldują się w wielkim finale, gdzie zmierzą się z reprezentacją Argentyny!
Francja w finale! (fot. Defodi Images / 400mm.pl)
Reprezentacja Francji stanie do bezpośredniej walki o obronę tytułu mistrza świata. „Trójkolorowi” pokonali Maroko 2:0 w drugim półfinale mundialu w Katarze i awansowali do ostatniego, decydującego meczu.
Początek dla Francuzów był wyśmienity. Już w 5. minucie meczu mistrzowie świata objęli prowadzenie. Strzał Mbappe z obrębu pola karnego został zablokowany, po rykoszecie piłka spadła pod nogi The Hernandeza i gracz AC Milan z wyskoku uderzył futbolówkę wprost do siatki. Bounou starał się jeszcze wyratować sytuację, lecz bramkarz Maroka nie zdołał obronić piłki.
W pierwszej połowie obie drużyny miały swoje okazje do strzelenia gola, idealną okazję w 17. minucie miał Giroud, jednak piłka po jego strzale trafiła słupek. Francja zachowała przewagę optyczną, jednak Maroko wcale nie wystraszyło się wyżej notowanego rywala. W 27. minucie sędzia podjął bardzo kontrowersyjną decyzję. Boufal próbował dorwać piłkę w polu karnym Francji i zarobił żółtą kartkę za powalenie Theo Hernandeza. Powtórki pokazały jednak, że to francuski zawodnik był bliżej przewinienia i w tej sytuacji meksykański arbiter mógłby odgwizdać nawet rzut karny.
W 44. minucie Jawad El Yamick uderzył piłkę z przewrotki i ta odbiła się od słupka. Intensywniejsze ataki Maroka zapowiadały wyśmienitą, drugą połowę.
Po przerwie to Maroko wiodło prym w tym spotkaniu. Francja została zepchnięta pod własną bramkę i musiała włączyć tryb defensywny, aby utrzymać prowadzenie. Marokańczykom brakowało przede wszystkim wykończenia. Nie mieli większego trudu stworzyć dogodną akcję. Gdy piłka była już przed bramką, afrykańska drużyna podejmowała złe decyzje lub niecelnie uderzała. Francuzi stracili polot i błysk w ofensywie. Przez większość czasu to Maroko było przy piłce.
W 79. minucie Francuzi wyszli z kontra i postawili kropkę nad i. Randal Kolo Muani wpisał się na listę strzelców raptem minutę po tym, jak pojawił się na boisku. Całą akcję wypracował Kylian Mbappe, który świetnym zwodem uwiódł marokańską defensywę i posłał płaskie podanie do zawodnika Eintrachtu.
Marokańczycy jeszcze próbowali, jednak nie udało im się zdobyć choćby jednego gola. Francja awansowała do wielkiego finału, gdzie o złoto powalczy z Argentyną.
Piłkarze Maroka w sobotę będą mieli szansę zdobyć brązowy medal w starciu z Chorwacją.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…