Kilka dni temu Widzew Łódź przegrał w Warszawie z Legią 0:2. W środowe popołudnie łodzianie będą mieć okazję do rewanżu. Ten sam stadion, te same zespoły, jedynie stawka nieco inna. Optymizmu przed tym spotkaniem nie ukrywał trener Widzewa, Radosław Mroczkowski.
– Liczymy, że w środę zagramy dużo lepiej niż w niedzielę – powiedział Mroczkowski. – Będzie to nasz trzeci mecz w przeciągu dziesięciu dni. Obciążenia są duże, niektórzy zawodnicy uskarżają się na urazy. ale naszym celem jest zwycięstwo i rozegranie dobrego spotkania – dodał szkoleniowiec Widzewa.
– Naszym najbliższym celem jest mecz z Legią. Staramy się jednak patrzeć na wszystko długoterminowo. Przed nami spotkanie Pucharu Polski, a następnie ważne mecze w lidze, gdzie sytuacja jest wyrównana. Nie tracimy czasu. Kilku graczy uskarża się na drobne urazy, które teraz trzeba zaleczyć, aby byli gotowi na sobotnie spotkanie – zakończył.
O cud przy Łazienkowskiej będzie jednak niezwykle trudno. Widzew nie wygrał bowiem z Legią od 11 spotkań. Oba zespoły spotykały się także często w pucharach krajowych, jednak i tak przewaga stołecznej drużyny była ogromna. Legia wygrała 5 ostatnich meczów w pucharach z Widzewem.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.
Zarówno Radomiak Radom, jak i Lechia Gdańsk, nie są jeszcze pewne utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. Zwycięzca spotkania w Radomiu może się jednak do niego przybliżyć.