David Silva jest obecnie jednym z czołowych piłkarzy Premier League. Gdyby jednak nie decyzja Jose Mourinho, to piłkarz Manchesteru City mógł nigdy nie trafić na Wyspy. Informację na ten temat ujawnił Manuel Llorente, prezydent Valencii CF.
Silva w przeszłości występował w ekipie popularnych „Nietoperzy” i jak się okazało był bardzo blisko przejście do Realu Madryt. Borykająca się z problemami finansowymi Valencia zamierzała sprzedać swojego skrzydłowego, jednak transfer reprezentanta Hiszpanii w ostatniej chwili zablokował Jose Mourinho.
Rozmowy w sprawie sprowadzenia Silvy na Estadio Santiago Bernabeu były toczone w okresie, gdy stery „Królewskich” objął właśnie Portugalczyk. Na jego liście życzeń znajdowali się zupełnie inni piłkarze, co zaowocowało zerwaniem negocjacji w sprawie Silvy.
– Wszystko zmierzało w dobrym kierunku i byłem przekonany, że dojdziemy z Realem do porozumienia – zdradził Llorente. – Byliśmy już w bardzo zaawansowanej fazie negocjacji, kiedy zadzwonili do nas przedstawiciele Realu i powiedzieli, że zmienili swoje priorytety i szukają innych piłkarzy – dodał.
– Sytuacja zmieniła się tak diametralnie po tym jak w Madrycie doszło do zmiany szkoleniowca. Rozmowy zostały zamknięte, a David ostatecznie przeszedł do Manchesteru City – zakończył prezydent „Los Che”.
Real szuka następcy Mourinho? Dwóch trenerów na radarze
Jose Mourinho ma pewną pozycję w Realu Madryt. Jednak władze ,,Królewskich'', myśląc o przyszłości, sondują rynek trenerski. Mają na oku dwóch perspektywicznych szkoleniowców.