Pod koniec lutego najlepsze drużyny klubowe w Europie powrócą do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Trener Realu Madryt, Jose Mourinho stwierdził w jednym z ostatnich wywiadów dla klubowej telewizji, iż nie czuje negatywnej presji związanej z występami w tych prestiżowych rozgrywkach.
Królewscy fazę play-off rozpoczną od dwumeczu z francuskim Olympique Lyon, zespołem, z którym mają fatalny bilans spotkań bezpośrednich. Mimo wszystko to drużyna Mourinho po raz kolejny będzie zdecydowanym faworytem tej rywalizacji. – Uwielbiam grę w tej fazie rozgrywek. Faza play-off stworzona jest, moim zdaniem, dla ludzi, którzy mentalnie są bardzo mocni. Tutaj liczą się detale, jeden gol więcej lub mniej, mały błąd, robią wielką różnicę. Czuję się komfortowo pracując pod tego rodzaju presją. Szczerze mówiąc nie boję się rywalizacji w fazie play-off, wręcz czekam na jej rozpoczęcie z niecierpliwością – przyznał Mourinho.
Real pod wodzą Portugalczyka dotarł do finału Pucharu Króla, w którym zmierzy się za ponad dwa miesiące z Barceloną. Zdaniem Mourinho sekret sukcesu leży w przygotowaniu mentalnym zawodników. – Tak jak już powiedziałem wcześniej, silna psychika to podstawa. Przydaje się także dokładna analiza gry przeciwnika, ponieważ liczą się szczegóły. W dwumeczach zawsze staram się wygrać pierwsze spotkanie. Nie jest istotne, czy to mecz przed własną publicznością, czy na obcym terenie. Złym nawykiem jest myśl o rozstrzygnięciu rywalizacji w meczu rewanżowym – wyjaśnił swoją filozofię opiekun Królewskich dodając, iż ma zamiar zapisać się złotymi zgłoskami w historii klubu z Madrytu.
– Nie chcę kiedyś chwalić się jedynie tym, że trenowałem Real. Chcę powiedzieć: byłem tam szkoleniowcem i wygraliśmy wspólnie wiele. Taki jest mój plan – zakończył Mourinho.
Największy skandal w historii czeskiego futbolu. Policja zatrzymała już dziesiątki osób – chodzi o korupcję w meczach w związku z zakładami bukmacherskimi.
Oyedele z pierwszym trafieniem! Kapitalny gol Polaka [WIDEO]
Maxi Oyedele dał o sobie znać w starciu z FC Nantes. Były gracz Legii Warszawa strzałem "z fałsza" zdobył bramkę, dającą w tamtym momencie remis. Strasbourg ostatecznie wygrał 3:2.
Były piłkarz Śląska znów strzela! Dublet i spokojna wygrana
Napastnik Magdeburga – Mateusz Żukowski kontynuuje znakomitą formę w sezonie 25-26. Były gracz Śląska Wrocław zdobył dwie bramki, które pomogły w zwycięstwie nad Munster 3:1.