Szkoleniowiec Realu Madryt, Jose Mourinho nie krył zadowolenia po niedzielnym spotkaniu przeciwko Espanyolowi, wygranym przez jego podopiecznych 1:0.
Spotkanie na stadionie w Barcelonie od początku nie układało się po myśli „Królewskich”. Już w 3. minucie czerwoną kartką ukarany został bowiem Ikrer Casillas. Pomimo gry w osłabieniu stołeczny zespół zdołał wywalczyć komplet punktów. – Moi zawodnicy byli bardzo zaangażowani i rozegrali znakomity mecz. To ważne zwycięstwo nad silnym przeciwnikiem, który dotychczas osiągał bardzo dobre rezultaty u siebie. Wiele rzeczy złożyło się w tym meczu przeciwko nam, ale wygraliśmy – powiedział Mourinho.
Portugalski szkoleniowiec był pod wrażeniem występu swoich piłkarzy. Szczególnie chwalił swojego rodaka, Pepe, bramkarza Antonio Adana i napastnika Emmanuela Adebayora. – Pepe rozegrał znakomite spotkanie, a Adebayor pracował za trzech. Wszyscy byli bardzo zaangażowani. Niespodziewanie dobry debiut miał Adan, który zagrał fantastycznie i wyglądał jak weteran – stwierdził trener.
Dzięki wygranej nad Espanyolem Real zmniejszył stratę do prowadzącej Barcelony do pięciu punktów.
To z całą pewnością będzie koniec pewnej ery. Ze stolicą Hiszpanii pożegna się lider i żywa ikona klubu. Sprawdź, o kogo chodzi i gdzie się przeniesie.
Real znów tańczy w rytmie samby, czyli jak Alvaro Arbeloa odzyskał Viniciusa?
Niedzielny spektakl na Santiago Bernabeu, w jednym z najsłynniejszych piłkarskich teatrów świata, pt. „Derby Madrytu” zebrał same pochlebne recenzje krytyków. Kunszt uznanych i utalentowanych aktorów, znakomicie odnajdujących się w swoich rolach, został doceniony przez szeroką publiczność. W roli głównej wystąpił jednak ktoś, bez kogo ostatnie produkcje słynnego madryckiego studia filmowego nie byłyby aż tak udane.