Przejdź do treści
Motyka: Korona może namieszać!

Polska Ekstraklasa

Motyka: Korona może namieszać!

Piłkarze Ojrzyńskiego mogą namieszać, a przecież jeszcze niedawno mówiono w klubie tylko o utrzymaniu – powiedział Marek Motyka. Doświadczony szkoleniowiec specjalnie dla PilkaNożna.pl przeanalizował sytuację wchodzących na ostatnią prostą rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy.
PilkaNożna.pl: – Rozgrywki Ekstraklasy wkraczają w decydującą fazę. W walce o tytuł i miejsca gwarantujące start w europejskich pucharach wciąż pozostaje kilka zespołów. Kto Pana zdaniem okaże się najlepszy na finiszu?
Marek Motyka: Moim zdaniem czarnym koniem może okazać się kielecka Korona, która od początku rundy wiosennej gra bardzo dobrze. Gdyby nie strata punktów z Lechem to piłkarze Ojrzyńskiego byliby już bardzo blisko Legii. Jestem naprawdę pełen szacunku i podziwu dla tego zespołu. Jak dla mnie to właśnie kielczanie są absolutnymi rycerzami wiosny.

– W czym więc tkwi ten fenomen Korony, którą jeszcze przed startem sezonu wielu typowało jako kandydata do walki o utrzymanie się w Ekstraklasie?
– Leszek Ojrzyński nie tylko wykonał fantastyczną pracę, ale także w pełni wykorzystał potencjał tego zespołu, który w dużej mierze tkwi w młodych piłkarzach, którzy świetnie wspomaga Maciej Korzym, który przechodzi obecnie samego siebie. Przyznam szczerze, że jak tak dobrze go grającego już dawno nie widziałem. Moim zdaniem mogą namieszać, a przecież jeszcze niedawno mówiono w klubie tylko o utrzymaniu. Dzisiaj, zza takiej podwójnej gardy próbują wykorzystać swoją szansę. Nawet jeśli zakończą sezon na piątym lub szóstym miejscu, to będzie to dla nich ogromny sukces. Tak czy inaczej, ani Ruch, ani Śląsk nie mogą spać spokojnie.

– Na pięć kolejek przed końcem w najkorzystniejszej sytuacji jest jednak Legia Warszawa, która ograła ostatnio Ruch i chociaż swoją grą na kolana nie rzuca, to właśnie jej należy przypisać największe szanse na tytuł.
– Tak, Legia wydaje się być faworytem, ale jest jeszcze Śląsk Wrocław, który wydaje się powoli budzić i najbliższe mecze pokażą czy trener Lenczyk zdołał znaleźć drogę do wyjścia z kryzysu, czy już raczej definitywnie jego drużyna wypadanie z walki o mistrzostwo. Dalej mamy Polonię, która gra bardzo nierówno. Wydawało się, że wraz z przyjściem nowego trenera w zespół wystąpi nowych duch, ale niestety nadzieje prezesa Wojciechowskiego pozostają niespełnione. Ciężko prorokować czy Polonia się włączy. Potencjał ludzki ma, natomiast gra falami. Jest jeszcze Lech Poznań, który ma dużą stratę, ale dla tego zespołu to już ostatni dzwonek by odrabiać straty. Dramatem natomiast jest gra Wisły Kraków, której po raz pierwszy od lat zabraknie jej w pucharach.

– No i na koniec, chyba najgroźniejszy rywal Wojskowych, czyli Ruch Chorzów, który od początku sezonu gra rewelacyjnie.
– Dokładnie. Cicho, spokojnie, na małym budżecie i polskich piłkarz uzupełnionych Peskoviciem i Straką, a zajmują obecnie trzecią pozycję ze stratą zaledwie czterech punktów do Legii. Wszystko to pokazuje, że Ruch będzie się liczył, tym bardziej, że ostatnio klub został wzmocniony nowym sponsorem (firma Węglokoks -red.). Widać po tym, że ludzie którzy zainwestowali w Niebieskich mierzą wysoko i nie boją się powiedzieć, że interesuje ich mistrzostwo kraju, a co najmniej trójka. Co więcej, Ruch oprócz celowania w tytuł, głośno mówi także o zdobyciu Pucharu Polski, więc można śmiało stwierdzić, że ta wiosna jest dla klubu rewelacyjna.

– Zespół Fornalika już na sto procent będzie reprezentował Polskę w europejskich pucharach i pojawiają się takie głosy, nie sprosta temu zadaniu. Pesymiści wieszczą, że po sezonie Ruch straci swoich czołowych piłkarzy, a brak doświadczenia nie pozwoli mu na zawojowanie Europy. Zgadza się Pan z takim stawianiem sprawy?
– Zawsze istnieje takie niebezpieczeństwo. Jeśli jakiś zespół gra dobrą piłkę, to wiadomo, że jego piłkarze wcześniej czy później trafią do notesów trenerów w Polsce, ale także za granicą. Moim zdaniem największym kusicielem może okazać się Wisła, która zamierza przeformatować swój zespół i będzie sięgać po polskich utalentowanych zawodników. Moim zdaniem jakieś oferty mogą się pojawić. Wracając jednak do samego Ruchu. Jeśli dany klub zaczyna grać dobrze i zaczyna się liczyć w lidze, to dużo w takim momencie zależy od włodarzy tego klubu i filozofii jaką wyznają. Czy będzie dążenie do tego, by podnieść kontrakty, zatrzymać piłkarzy i dodatkowo się wzmocnić, czy dojdzie jednak do rozprzedania najlepszych zawodników. Trudno mi jest dzisiaj powiedzieć jaką drogą pójdzie Ruch.

– Wróćmy jednak do Legii. Drużyna Macieja Skorży nie prezentuje się już może tak efektownie, jak na początku sezonu, ale nadal widać w niej ogromną siłę i potencjał.
– Zgadzam się. We wtorek byłem na meczu Wisły z Ruchem i nawet kibice Białej Gwiazdy mówili, że Legia to faworyt do mistrzostwa. Dla mnie, to zespół o bardzo dużym potencjale i myślę, że jest to w dużej mierze efekt dobre pracy z młodzieżą. Ostatnio Skorża stracił przecież Borysiuka, Rybusa i Komorowskiego, a jednak Legia cały czas prowadzi i gra niezły futbol. Świadczy to o tym, że polityka klubu, który postawił na młodych piłkarzy zaczyna procentować.

– Nie samymi wychowankami Legia jednak stoi.
– Tak. Dokonano bardzo trafnych transferów jeśli chodzi o obcokrajowców. Trzeba obiektywnie przyznać, że Danijel Ljuboja jest tym zawodnikiem, który wnosi bardzo dużo w grę Legii i nie przesadzę, jeśli nazwę go mózgiem tej drużyny. Dużo pracuje, ma niesamowitą charyzmę i ci młodzi piłkarze mogą się przy nim fajnie rozwijać. Nie wolno zapominać o Radoviciu, który grając z Ljuboją spisuje się bardzo dobrze i czuje się takiej konfiguracji jak ryba w wodzie. Kluczowa jest także obrona. Świetny Kuciak, doświadczony Żewłakow, który wniósł do zespołu duży spokój. Tak mała liczba straconych bramek, to także jeden z tych elementów, w których Legia zdobywa przewagę nad innymi drużynami.

– Przed startem rundy wiosennej komentatorzy nie mieli wątpliwości, że głównym rywalem Legii w walce o mistrzostwo będzie Śląsk. Tymczasem drużynę Oresta Lenczyka dopadła jakaś ogromna niemoc. Co się dzieje ze Śląskiem?
– Dla mnie postawa Śląska jest dużym znakiem zapytania i tak naprawdę nie mam pojęcia co się z tym zespołem stało. Przecież od momentu, gdy do Wrocławia przyszedł trener Lenczyk, to Śląsk był ekipą, która szła cały czas do góry. Zaczynali od strefy spadkowej, a skończyli na wicemistrzostwie Polski. Na jesieni też grali świetnie i prowadzili z dużą przewagą. Co się stało? Chyba nikt tego nie wie.

– Zjedźmy z samej góry tabeli na jej dno. Walka o utrzymanie zapowiada się nie mniej interesująco niż batalia o mistrzostwo. O zachowanie ligowego bytu powinny bić się ŁKS, Cracovia, Lechia Gdańsk i GKS Bełchatów. Jak Pana zdaniem będzie wyglądała ta rozgrywka?
– Gdyby się zdarzyło, że z ligi spadnie Lechia i Cracovia – chociaż trudno to sobie wyobrazić – to byłoby to coś nieprawdopodobnego. Mielibyśmy wtedy dwa piękne stadiony w niższej klasie rozgrywek.

– Oba zespoły bardzo mocno zapracowały sobie na swoją pozycję. Mają stadiony, kibiców i przede wszystkim pieniądze, a dobrych wyników jak nie było, tak nie ma. Dlaczego? Przecież na pierwszy rzut oka Cracovia i Lechia powinny się bić o czołowe lokaty?
– Każdy przypuszczał, że po tym jak Pasy balansowały nad przepaścią w poprzednim sezonie, to teraz będzie lepiej. Potencjał ludzki tego zespołu predestynuje ten zespół do walki o miejsca 3-7, natomiast to co się z tą drużyną teraz dzieje, bardzo mocno mnie zszokowało. Chodzę na każdy mecz, a tu co spotkanie, to Cracovia gra kompletnie bezbarwnie. Potencjał ofensywny kompletnie wyhamowany, a gra obronna żenująca. Jeśli ma się średnią straconych bramek około dwóch na mecz, to jest to kompromitacja. Sytuacja klubu jest bardzo ciężka, ale to ostatnie zwycięstwo dało jeszcze jakąś nadzieję.

– Podobną nadzieję mają także w Łodzi.
– Śledzę poczynania ŁKS-u bardzo uważnie i jeśli spojrzymy na nazwiska, to ten zespół ma spory potencjał. Nie wszystkie mecz są tak złe w ich wykonaniu, ale te punkty im uciekają. Trzeba jednak jasno przyznać że ŁKS jest w tej rundzie dość groźnym zespołem. Gra solidnie, ale brak zgrania powoduje, że nie zawsze wychodzi. Stracone 43 bramki mówią same za siebie. O ile jeszcze w ofensywie jest nieźle, to z tyłu wygląda to dość kiepsko i jest co poprawiać. Kluczowy może być kolejny mecz. Jeśli ŁKS przegra z Wisłą, to zakopie się w tej strefie spadkowej i może być problem.

– Nad kreską jest na razie Lechia, ale zespół Pawła Janasa to taka zagadka, którą naprawdę bardzo trudno rozgryźć. Lepsze mecze przeplata z tymi kompletnie nieudanym. Strzela mało bramek i nie za bardzo widać jakiś pomysł na wygrzebanie się z tego marazmu.
– Dla mnie Lechia jest największym rozczarowaniem tego sezonu. Solidny sponsora, piękny stadion, atmosfera fantastyczna, a dzisiaj tego zespołu po prostu nie można poznać. Nie dostrzegam tam żadnego postępu, żadnej solidności w grze. Co jest tego przyczyną? Trudną zgadnąć, tym bardziej, że jak spojrzymy na skład, to wygląda on całkiem nieźle. Dla mnie postawa Lechii jest totalnym zaskoczeniem. Początkowo myślałem, że po prostu zanotowali słabszy start, ale teraz widać, że to jest poważny dołek i jeśli Paweł Janasa się nie weźmie za swoich piłkarzy, to możemy być świadkami sporej sensacji.

– Władysław Szypuła, były prezes Podbeskidzia, zdradził niedawno, że w środowisku coraz głośniej mówi się o powiększeniu ligi z 16 do 18 zespołów. Jak Pan się odnosi do takiego pomysłu? Czy ilość przełoży się na jakość?
– Ja bym się pod tym pomysłem podpisał. Oczywiście nie może do tego dojść teraz, ale powiedzmy po zakończeniu przyszłego sezonu. Niemniej, jest to dobra inicjatywa. W I lidze mamy przecież zespoły, które sportowo, finansowo i organizacyjnie powinny udźwignąć ciężar gry w Ekstraklasie. Wystarczy spojrzeć na tabelę… jest Pogoń Szczecin, Piast Gliwice, Arka Gdynia, a nawet traktowani nieco z przymrużeniem oka piłkarze Termaliki i Kolejarza.

– Ale takie posuniecie ma sens? Czy liga 18-zespołowa będzie atrakcyjniejsza jako produkt? Poprawi się jakoś granego w niej futbolu?
– Moim zdaniem tak. Czym więcej spotkań w Ekstraklasie, tym lepiej i wydaje mi się z Polskę stać na ligę, w której gra osiemnaście drużyn. Automatycznie powiększyłbym także I ligą. Nasza młodzież musi przecież gdzieś grać, a w Ekstraklasie nie zawsze jest na to miejsce, bo część drużyn stawia na obcokrajowców. Większa liga to dobry kierunek.

rozmawiał Grzegorz GARBACIK
PilkaNozna.pl

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 7/2026

Nr 7/2026

Polska Ekstraklasa

Dramat nowego napastnika Cracovii! Może wypaść na dłużej

Pasy muszą się liczyć z dłuższą przerwą Wiktora Bogacza od treningu. Nowy snajper w Łodzi najprawdopodobniej złamał obojczyk.

2026.02.14 Krakow
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Cracovia Krakow - Jagiellonia Bialystok
N/z Wiktor Bogacz
Foto Michal Kedzierski / PressFocus

2026.02.14 Krakow
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Cracovia Krakow - Jagiellonia Bialystok
Wiktor Bogacz
Credit: Michal Kedzierski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

SKRÓT MECZU: Widzew Łódź 0:0 Cracovia

Piątkową rywalizację na boiskach Ekstraklasy zakończyliśmy w Łodzi, gdzie tamtejszy Widzew podzielił się punktami z Cracovią. Obejrzyj skrót z najciekawszymi momentami tego spotkania!

SKRÓT MECZU: Widzew Łódź 0:0 Cracovia
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Tabela Ekstraklasy po piątkowych meczach

Motor pokonał Piast w delegacji, Widzew podzielił się punktami z Cracovią u siebie. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO BP Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach 22. kolejki.

2025.05.03 Wroclaw
Pilka nozna, PKO BP Ekstraklasa, sezon 2024/2025
Slask Wroclaw - Zaglebie Lubin
N/z napis PKO Ekstraklasa baner
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2025.05.03 Wroclaw
Football, Polish top league - first level, 2024/25 season
Slask Wroclaw - Zaglebie Lubin
napis PKO Ekstraklasa baner
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Widzew znów zapunktował, choć może czuć niedosyt. Cracovia kontynuuje serię meczów bez porażki

Bardzo ciekawie zapowiadające się spotkanie 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Widzewem a Cracovią zakończyło się bezbramkowo.

2026.02.20 Lodz Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026 Widzew Lodz - Cracovia Nz Pau Sans Osman Bukari Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.02.20 Lodz Volleyball PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Widzew Lodz - Cracovia Pau Sans Osman Bukari Credit:Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Pogoń wciąż walczy o napastnika rywala z Ekstraklasy! Wysłano kolejną ofertę

Duma Pomorza nie rezygnuje z transferu Karola Czubaka. Władze klubu złożyły kolejną ofertę, która jest wyższa o blisko pół miliona euro.

2025.12.06 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Pogon Szczecin - Radomiak Radom
N/z Kamil Grosicjki kibice doping oprawa zajscie z kibicami grozby od kibiciw
Foto Szymon Gorski / PressFocus

2025.12.06 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Pogon Szczecin - Radomiak Radom
Kamil Grosicjki kibice doping oprawa zajscie z kibicami grozby od kibiciw
Credit: Szymon Gorski / PressFocus
Czytaj więcej