Motor Lublin podejmował na własnym obiekcie Górnik Zabrze w spotkaniu rozgrywanym w ramach 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Ostatecznie w Lublinie nie padła żadna bramka.
Spotkanie zapowiadało się na ciekawe. Motor ostatnimi czasy złapał wiatr w żagle i wygrał dwa mecze z rzędu, Górnik – wręcz przeciwnie – w czterech ostatnich ligowych spotkaniach zdobył zaledwie punkt i to z ostatnią w tabeli Termaliką. Dla Lublinian była to zatem świetna szansa na ponowne zgarnięcie pełnej puli.
Niestety nie dane nam było zobaczyć goli. Licznik uderzeń celnych zatrzymał się na jedynie dwóch, oddanych przez podopiecznych trenera Gasparika.
Z perspektywy Motoru remis ten może budzić mieszane odczucia. Z jednej strony, zważając na ligową formę Górnika, strata punktów może być odbierana z niedosytem. Z drugiej zaś, wciąż zajmujący miejsce w czołówce Ekstraklasy rywal będący podbudowany pucharowym zwycięstwem przy ulicy Bułarskiej z Lechem mógł wyrządzić drużynie trenera Stolarskiego większą krzywdę.