Kazimierz Moskal będzie przynajmniej do końca rundy jesiennej prowadzi Wisłę Kraków. Świeżo opieczony szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” nie ukrywał podczas swojej pierwszej konferencji prasowej zaskoczenia tą nominacją.
Moskal na stanowisku pierwszego trenera Wisły zastąpił zwolnionego w poniedziałkowy wieczór Roberta Maaskanta. Jeśli pod jego wodzą mistrzowie Polski zaczną w końcu grać na miarę oczekiwań, to można się spodziewać, że jego przygoda z Wisłą może potrwać nieco dłużej.
– Na pewno było to dla mnie zaskoczeniem, natomiast czy traktuje to, jako tymczasowe wyzwanie, czy pracę na dłuższą metę, to nie zastanawiałem się na tym – zdradził Moskal. – Myślę, że powinniśmy się skoncentrować na tym, aby wszystkie mecze, które pozostały nam do końca – wygrać. To jest nasz plan działania. Będę prowadził zespół do grudnia, a później zobaczymy, jak sprawy będą wyglądały. Wszystko zależy od tego, co się będzie działo z drużyną – dodał.
– Trudno powiedzieć, czy ten czas dobrze wpłynie na zawodników, bo nie jest to do końca komfortowa sytuacja, gdyż kilku piłkarzy wyjechało na zgrupowania drużyn narodowych, tak jak to zwykle ma miejsce – kontynuował nowy opiekun „Białej Gwiazdy”. – Jak wiadomo, mamy również problemy z kontuzjami, stąd nie mam do dyspozycji całego zespołu. Postaram się zrobić wszystko, aby po przerwie reprezentacyjnej zawodnicy byli przygotowani do meczu z Górnikiem na sto procent. Nie chciałbym dyskutować na temat składu, który będzie grał, jak będzie wyglądało ustawienie. Tak naprawdę nie jestem w stanie powiedzieć, jakich zawodników będę miał do dyspozycji przed meczem z Górnikiem – zakończył.
Goście wskoczą na podium? Lechia – Cracovia [LIVE]
Lechia Gdańsk podejmuje Cracovię w meczu 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Goście mogą przynajmniej na chwilę wyprzedzić Jagiellonię Białystok i zrównać się liczbą punktów z czołową dwójką ligi.
Jagiellonia była bliska wielkiego hitu! Nazwisko robi wrażenie
Niewiele brakowało, a Jagiellonia Białystok mogła przeprowadzić hitowy transfer w Ekstraklasie. Do Dumy Podlasia mógł trafić wielokrotny reprezentant Chorwacji.
Media: Decyzja zapadła. Marian Huja opuszcza Portowców i wraca do Rumunii
Potwierdziły się medialne doniesienia dotyczące przyszłości Mariana Huji. Po zmianie trenera obrońca stracił miejsce w składzie i zdecydował się na odejście z klubu.