AS
Monaco bardzo przybliżyło się do utrzymania w Ligue 1. W sobotnim
meczu 37. kolejki ligi francuskiej drużyna prowadzona przez trenera
Leonardo Jardima na swoim stadionie wygrała 2:0 z Amiens.
Wynik
sobotniego spotkania rozgrywanego w Monako otworzył Kolumbijczyk
Radamel Falcao, który w 26. minucie gry celnie uderzył piłkę
głową po dośrodkowaniu Aleksandra Gołowina. Fatalny błąd w tej
sytuacji popełnił golkiper Amiens, Regis Gurtner.
Osiem
minut przed zakończeniem rywalizacji zwycięstwo gospodarzy
przypieczętował Gołowin. Rosyjski pomocnik nie zmarnował sytuacji
„sam na sam” z bramkarzem.
Pełne
90 minut w sobotni wieczór rozegrał Kamil Glik (na zdjęciu).
Dzięki
tej wygranej AS Monaco awansowało na 16. pozycję w tabeli Ligue 1.
Na kolejkę przed końcem sezonu zespół trenera Jardima ma trzy
punkty przewagi nad strefą spadkową.
Jak
spisały się pozostałe drużyny walczące o utrzymanie? Dijon
przegrało aż 0:4 w Paryżu – bramki dla Paris Saint-Germain
zdobyli Edinson Cavani, Angel Di Maria oraz dwie Kylian Mbappe.
Podobny los spotkał SM Caen, które doznało porażki 0:4 w Lyonie.
Awans
do fazy grupowej Ligi Europy zapewniło sobie Saint-Etienne, które
na swoim stadionie pewnie wygrało 3:0 z Niceą. Pokaz siły dali w
sobotę wicemistrzowie Francji: Lille zwyciężyło aż 5:0 Angers.
PAOK bezbramkowo zremisował z Panathinaikosem w lidze greckiej. Spotkanie poprowadził Damian Sylwestrzak, który został skrytykowany przez jedną z drużyn.
Portugalskie media donoszą, że Jorge Mendes, agent Jose Mourinho, miał doradzić swojemu klientowi, aby nie kontynuował kariery w klubie ze stolicy Portugalii.
Żukowski odejdzie z Magdeburga? Dyrektor sportowy odniósł się do sprawy
Mateusz Żukowski jest absolutną gwiazdą na drugim poziomie rozgrywkowym w Niemczech. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej spekulacji dotyczących jego przyszłości.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.