Gabri Veiga jest o krok od podpisania kontraktu z saudyjskim Al-Ahli. Młody talent z hiszpańskiej Celty Vigo zajmie miejsce… Piotra Zielińskiego.
Gabri Veiga jest uznawany w Hiszpanii za wielki talent. Nieprzypadkowo. Wychowanek Celty Vigo w zeszłym sezonie LaLiga był kluczową postacią „Los Celestes”. Wystąpił we wszystkich 36 meczach, strzelił 11 goli i zanotował 4 asysty.
21-letni pomocnik wzbudził zainteresowanie zagranicą. Najbliżej jego pozyskania było SSC Napoli. No właśnie – było. Mistrzowie Włoch dogadali się z Celtą, mieli łącznie z bonusami zapłacić 36 milionów euro, lecz wtedy pojawiła się oferta z Arabii Saudyjskiej.
A konkretnie z Al-Ahli. Veigę do transferu przekonały nie tylko pieniądze, ale również Matthias Jaissle, trener saudyjskiego klubu, który osobiście zachęcał Hiszpana do przenosin na Półwysep Arabski. Ostatecznie dał się przekonać i zrezygnował z kontynuowania kariery w Europie na rzecz petrodolarów.
W głośny transfer Veigy pośrednio był zamieszany… Piotr Zieliński. To właśnie jego wcześniej Jaissle chciał pozyskać w celu wzmocnienia środka pola. Koniec końców Polak odmówił transferu, co zapoczątkowało zakończone sukcesem negocjacje z Veigą.
EXCLUSIVE: Gabri Veiga to Al Ahli, here we go! Bid accepted by Celta, player also said yes ????????????????
Coach Jaissle was crucial for Veiga to accept.
Al Ahli sign their secret top target.
Saudi side want to invest on world best talents – and now they also got the gem Gabri Veiga. pic.twitter.com/8xfOMyiUTS
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…
Potężny chaos w finale Pucharu Narodów Afryki. Senegalczycy nie chcieli dalej grać [WIDEO]
W finale Senegalu z Marokiem nie brakuje kontrowersji. Trafienie Senegalczyków nie zostało uznane, pomimo że było w pełni zgodne z przepisami. Po chwili arbiter podyktował kontrowersyjny rzut karny, po którym senegalscy piłkarze nie chcieli kontynuować meczu. Ostatecznie Brahim Diaz nie trafił jedenastki, a w meczu trwa dogrywka.