Pechowo zakończył się sobotni mecz Lechii Gdańsk z Zawiszą dla Jakuba Zejglicia, który od 46 minuty pojawił się na boisku. Nieco kwadrans później musiał już opuścić plac gry z powodu kontuzji – informuje oficjalny serwis gdańskiego klubu.
Po groźnie wyglądającym starciu z rywalem, Zejglic został zniesiony z boiska z otwartą raną nogi. Najpierw na miejscu udzielono mu pomocy medycznej, a później musiał pojechać do szpitala.
– Ma założonych sześć szwów przy piszczelu. Wskutek starcia jego skóra na nodze została przecięta. Teraz czeka go trzytygodniowa przymusowa przerwa w treningach – mówi Robert Dominiak, trener odnowy biologicznej w Lechii.