Mimo ledwie 20 lat, Jakub Krzyżanowski rozegrał już 49 meczów w barwach Wisły Kraków w Betclic 1 lidze. W PKO BP Ekstraklasie, lewy obrońca stawia dopiero swoje pierwsze kroki. Na razie reprezentant Polski U-20 ma na koncie cztery spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce.
– W ekstraklasie poziom jest dużo bardziej wyrównany i widać dużą jakość techniczną oraz taktyczną u przeciwnika. To duże doświadczenie. Ja cieszę się, że mogę je zbierać. Zagrałem trzy pełne mecze, w Zabrzu zszedłem z boiska w samej końcówce. Dla mnie to jest bardzo ważna sprawa, że mogę łapać tyle minut w ekstraklasie od początku sezonu – podzielił się swoimi wrażeniami z pierwszych meczów w Ekstraklasie, w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.
A co Krzyżanowskiego najbardziej zaskoczyło w Ekstraklasie? – Z mojej perspektywy w jakości skrzydłowych, na których gram teraz. To jest po prostu przepaść, jeśli porównać to do I ligi. Tutaj zawodnicy są szybcy, ale też świetnie wyszkoleni technicznie, dobrze grają jeden na jeden. A w I lidze byli po prostu szybcy i tyle… Teraz muszę mieć oczy dookoła głowy, bo rywal każdy błąd, nawet najmniejszy, może wykorzystać błyskawicznie – stwierdził.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.