Juventus Turyn będzie starał się o odmłodzenie składu. Latem zespół może więc opuścić Sami Khedira, a jego miejsce ma zająć młodszy rodak.
Alexander Arnold poprowadził niemiecką młodzieżówkę do mistrzostwa Europy (fot. Łukasz Skwiot)
Juventus Turyn ma bardzo doświadczoną kadrę, doświadczeni gracze występują także w środku boiska. Sami Khedira, Blaise Matuidi i Claudio Marchisio latem będą mieli po 31-32 lata, więc kilka miesięcy temu do mistrzów Włoch trafił 20-letni Rodrigo Betancur. Włosi chcą jednak nadal odmładzać skład.
„Stara Dama” poważnie interesuje się więc Maximilianem Arnoldem. 23-letni wychowanek VfL Wolfsburg wydaje się być idealnym kandydatem dla Juventusu. Włosi obserwują go od dłuższego czasu, oglądali go w Polsce na młodzieżowych mistrzostwach Europy (Arnold był kapitanem Niemców, którzy wygrali turniej) oraz wielokrotnie w Bundeslidze. Arnold ma wprawdzie kontrakt do 2020 roku, ale niedawno przyznał, iż nie może obiecać, że go wypełni. Nie ukrywa też, że chciałby uczestniczyć w europejskich pucharach, a Wolfsburg ponownie znajduje się blisko strefy spadkowej.
Arnold miałby kosztować około 25 milionów euro i zastąpić w Turynie Samiego Khedirę. Starszy z Niemców dobrze prezentuje się w Juventusie, ale w 2019 roku wygasa jego kontrakt, więc przyszłe lato będzie ostatnią okazją na zarobienie na nim solidnych pieniędzy.
Maximilian Arnold w obecnym sezonie Bundesligi rozegrał 10 meczów i zdobył jedną bramkę. W reprezentacji Niemiec zagrał jak dotąd tylko raz – 13 maja 2014 roku w bezbramkowo zremisowanym meczu z Polską. W spotkaniu z biało-czerwonymi debiutował także w kadrze U-20. Pokonał nawet wówczas strzegącego bramki Polaków Michała Szromnika.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.