Wszyscy pamiętamy słynne przyśpiewki piłkarzy Śląska Wrocław podczas mistrzowskiej fety. Sebastian Mila, Patrik Mraz i inni dali się ponieść chwili i pozwoli sobie na obrażanie warszawskiej Legii. Po kilku miesiącach od tego wydarzenia, Śląsk zdecydował się na wystosowanie oficjalnych przeprosin.
Piłkarze Śląska Wrocław już przepraszali, ale teraz zrobili to oficjalnie
W specjalnych oświadczeniach swoje przeprosiny zawarli piłkarze, którzy dopuścili się tego występku, jak i prezes klubu Piotr Waśniewski. Oto treści obu tekstów:
„Niniejszym oświadczeniem chcielibyśmy wyrazić ubolewanie i złożyć przeprosiny za udział w publicznym śpiewania przyśpiewki kibicowskiej, która była obraźliwa dla Legii Warszawa, jej kibiców, zawodników i działaczy.
Każdy, kto jest związany ze sportem wie, iż zdarzają się sytuacje, w których emocje wygrywają ze zdrowym rozsądkiem, W takich chwilach ludzie potrafią popełnić błąd i zrobić rzeczy, na które w normalnych okolicznościach nigdy by sobie nie pozwolili.
Przyznajemy się, że uczestniczyliśmy w publicznym śpiewaniu kibicowskiej przyśpiewki obraźliwej dla Legii Warszawa, jej kibiców, zawodników i działaczy. Nie byliśmy jednak pomysłodawcami ani prowodyrami tego czynu, lecz lekkomyślnie włączyliśmy się w śpiewanie obraźliwego tekstu.
W związku z powyższym, niniejszym składamy szczere przeprosiny na ręce Legii Warszawa, jej kibiców, zawodników i działaczy oraz wyrażamy zgodę na wykorzystanie niniejszego oświadczenia w mediach w sposób, jaki Klub uzna za stosowny.
Podpisano
Sebastian Mila Mariusz Pawelec Łukasz Gikiewicz Rafał Gikiewicz Dalibor Stevanović Patrik Mraz”.
—
„Szanowny Prezesie
Jako Zarząd Klubu WKS Śląsk Wrocław S.A, zwracamy się do Pana z uprzejmą prośbą o wyraźne stanowisko Legii Warszawa, odnośnie orzeczenia Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN z dnia 4 lipca 2012 roku dotyczącej czasowej dyskwalifikacji zawodników – Sebastiana Mili, Łukasza Gikiewicza, Rafała Gikiewicza, Mariusza Pawelca, Patrika Mraza i Daibora Stevanovicia.
Zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że zachowanie zawodników naszego klubu było naganne i nie powinno mieć w żadnym wypadku miejsca…
Jednocześnie będziemy wdzięczni jeżeli Pan i wszyscy, którzy poczuli się urażeni zachowaniem naszych zawodników przyjmą załączone do niniejszej korespondencji przeprosiny zawodników WKS którzy brali udział w śpiewaniu obraźliwych piosenek. Przeprowadziliśmy z zawodnikami rozmowy na temat ich zachowania. Zgodnie przyznaję, że ich zachowanie było wywołane impulsem ze strony publiczności, która w swojej części niestety nie zawsze zachowuje tak jak byśmy chcieli. Złożyli jednocześnie stosowne zapewnienia, że z ich ust nigdy już nie usłyszymy niczego negatywnego pod adresem innego klubu… w tym Legii Warszawa.
Raz jeszcze w imieniu WKS Śląsk przepraszamy za zachowanie naszych zawodników.
Jednocześnie zwracam się z prośbą o rozważenie czy dyskwalifikacja wymienionych zawodników, w Państwa ocenie, jest zgodna z duchem rywalizacji sportowej, która jako naczelna zasada tych rozgrywek powinna przyświecać nam wszystkim. Mam nadzieję że, satysfakcja z sukcesu sportowego oparta na tym, że jedna z drużyn nie wykorzystuje całego swojego potencjału nie będzie dla żadnej klubu, w szczelności Legii Warszawa, pełna.
Sparing z rywalem Hiszpanii! Tak Cracovia uczci jubileusz
W tym roku Cracovia obchodzi 120-lecie istnienia. Pasy rozegrają z tej okazji towarzyskie spotkanie z 13. siłą minionego sezonu hiszpańskiej ekstraklasy.
W ostatnim dniach doszło do zamieszania związanego z miejscem rozegrania Superpucharu Polski. Polski Związek Piłki Nożnej chciał, aby mecz odbył się we Wrocławiu, ale nie udało mu się przeforsować tego rozwiązania.
Widzew Łódź interesuje się Michałem Karbownikiem, ale przeszkodą w transferze mogą okazać się zaporowe oczekiwania czterokrotnego reprezentanta Polski.