Mistrzostwa Europy, które z powodu pandemii koronawirusa przełożono na przyszły rok, zachowają swoją oryginalną nazwę. Turniej, mimo tego, że zostanie rozegrany w 2021 roku, będzie nadal funkcjonował pod szyldem EURO 2020.
Mistrzostwa Europy zostaną rozegrane pod oryginalnym szyldem (fot. Cezary Musiał)
W pierwotnym terminie mistrzostw Europy miały się odbyć w czerwcu i lipcu. Tak by się zapewne stało, gdyby nie wspomniany koronawirus, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się być wyłącznie problemem Chin. Zanim ktokolwiek się zorientował, zakażenie dotarło na Stary Kontynent, a następnie lotem błyskawicy rozprzestrzeniło się po całym świecie.
Według oficjalnych danych, zarażeniu koronawirusem uległo już 2,6 miliona osób na całym świecie, a blisko 200 tysięcy poniosło śmierć. UEFA nie miała w takiej sytuacji wyboru i przełożyła turniej, tak by w poszczególnych krajach zyskano niezbędny czas na dokończenie zmagań ligowych.
Impreza zostanie więc rozegrana w 2021 roku, ale jej nazwa nie ulegnie zmianie. Europejska centrala zdecydowała, że całość wciąż będzie znana pod szyldem EURO 2020.
„Chcieliśmy potwierdzić oficjalnie, że przyszłoroczne mistrzostwa Europy odbędą się pod nazwą EURO 2020” – można przeczytać w komunikacie UEFA.
Decyzja o zachowaniu oryginalnej nazwy nie może dziwić. Ewentualna zmiana w tej sferze pociągnęłaby za sobą szereg bardzo poważnych konsekwencji, łącznie z całkowitym rebrandingiem turnieju i wszystkich materiałów z nim związanych. Taka operacja byłaby dość kosztowna, co przy stratach, które UEFA i tak już poniosła, zostało uznana za niepotrzebny wydatek.
Rozegranie imprezy pod nazwą EURO 2020 ma jeszcze jedno znaczenie: „Będzie nam to wszystkim przypominać, że w obliczu tych niespodziewanych okolicznością potrafiliśmy się zjednoczyć jako wielka piłkarska rodzina” – czytamy.
????️ Following the postponement of @EURO2020 to the summer of 2021, the #UEFAExCo has decided that the tournament will still be known as UEFA EURO 2020.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.