W pierwszym meczu mistrzostw Europy w sześcioosobowym futbolu reprezentacja Polski zremisowała z Chorwacją 1:1. Wieczorem biało-czerwoni zagrają z Rumunią, a w ostatnim spotkaniu fazy grupowej zmierzą się ze Słowenią.
Radość Polaków po zdobytym golu na 1:0. W objęciu kolegów Jarosław Filiks, strzelec bramki.
Mimo że Chorwaci są bardziej doświadczonym zespołem to Polacy lepiej rozpoczęli mecz. W 3. minucie gry zaskakującym strzałem z własnej połowy popisał się Kamil Fryszka, ale chorwacki bramkarz z najwyższym trudem wybił piłkę na rzut rożny. Sytuacja podrażniła naszych rywali, którzy w kolejnym minutach przejęli inicjatywę zmuszając biało-czerwonych do gry z kontrataku.
Nieoczekiwanie po jednej z kontr Polakom udało się objąć prowadzenie. W 14. minucie do siatki rywala trafił Jarosław Filiks. Radość Polaków trwała do 35. minuty, gdy rywale także po kontrataku doprowadzili do remisu. Trzeba jednak przyznać, że remis jest dobrym wynikiem, bo gdyby nie dobrze dysponowany bramkarz, reprezentacja Polski przegrałaby to spotkanie.
Jeszcze dziś o godzinie 21:00 biało-czerwoni zmierzą się z Rumunią.
Tygodnik Piłka Nożna oraz serwis PilkaNozna.pl to oficjalni partnerzy Playarena oraz reprezentacji Polski w piłce nożnej sześcioosobowej. O pobycie na Krecie naszej kadry oraz osiąganych wynikach będziemy informować na bieżąco!
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.