Po wczorajszym wywiadzie Roberta Lewandowskiego dla TVP Sport ruszyła lawina komentarzy i spekulacji, o co chodziło kapitanowi reprezentacji Polski. Możemy się tylko domyślać.
Kiedy Jacek Kurowski zapytał Lewandowskiego o przygotowanie taktyczne na spotkanie z Włochami, kapitan przez osiem sekund nie wydusił z siebie słowa. Robił dziwne miny, szukał słów w głowie i dopiero po kilku chwilach zaczął odpowiadać na zadane pytanie. Przypadek? Nie sądzimy.
Dlaczego? Lewandowski jest medialną bestią. Od wielu lat jest odpowiednio przygotowywany, aby wypadać w mediach tak, jak on sobie tego życzy i przekazywać konkretnie to, co chce przekazać. Często mówił, że w jego wypowiedziach można doszukiwać się ukrytych odpowiedzi pomiędzy zdaniami. Wczoraj tych zdań nie wypowiedział, ale to było jeszcze bardziej wymowne niż jakakolwiek odpowiedź.
Co kapitan reprezentacji Polski miał na myśli, wie tylko on sam. My możemy się tylko domyślać, a scenariuszów nie brakuje. Najbardziej oczywisty jest taki, że drużyna po prostu nie miała przygotowanego nic specjalnego na to spotkanie.
Nie chce nam się wierzyć, że pierwszy raz od 12 lat, czyli od momentu, kiedy Lewy zaczął wzbudzać gigantyczne zainteresowanie mediów, napastnikowi zabrakło słowa, aby odpowiedzieć dziennikarzowi. Od lat snajper błyskawicznie odpowiadał na zadawane pytania, nigdy nie brakowało mu słownictwa, potrafił wybrnąć nawet z trudnych zagadnień. Wczoraj przez osiem sekund nie odpowiedział nic. Była cisza.
Cisza, o której będzie się mówiło i pisało przez najbliższe tygodnie. Czy Lewandowski wysłał oczywisty sygnał od zespołu, że współpraca z Jerzym Brzęczkiem nie ma dalszego sensu? Że drużyna nie ma kompletnie pomysłu na wyżej notowanych rywali? Że biało-czerwoni w starciach z ekipami z najwyższej półki muszą ograniczyć się jedynie do przeszkadzania? Że Polacy muszą czekać w takich spotkaniach na najniższy wymiar kary?
A może po prostu Lewandowski był wczoraj rozgoryczony, że przez całe spotkanie nie otrzymywał podań? Pierwsze wyrazy frustracji pokazał już na boisku, kiedy uderzył przeciwnika łokciem w twarz, kiedy wracał się po piłkę na 30-40 metr od własnej bramki, aby zaliczyć choć kilka kontaktów z futbolówką.
Gianluigi Donnarumma mógł wczoraj udać się do pośredniaka i zapisać się do grona bezrobotnych, bo nie został zmuszony ani razu do interwencji. Nawet gdyby zszedł z bramki i wrócił po godzinie, to prawdopodobnie Italia i tak cały czas miałaby czyste konto. „La Gazzetta dello Sport” postanowiła nie przyznawać mu nawet oceny, bo dziennikarze włoskiej gazety stwierdzili, że nie ma za co oceniać golkipera Milanu. Kolejny cios zadany w kierunku polskiej reprezentacji…
Jak na tę sytuację zareaguje polska federacja? Na jutro zaplanowana jest oficjalna konferencja prasowa Brzęczka przed spotkaniem z Holandią. Z pewnością selekcjoner odniesie się do zachowania swojego kapitana. Ale czy obaj panowie po niedzieli będą w stanie jeszcze grać do jednej bramki?
Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat
Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.
Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]
Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?
Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.
Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”
Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.