– Presję zaczniemy czuć dopiero jutro, przed samym meczem, dziś jeszcze jej nie ma – powiedział napastnik poznańskiego Lecha, Tomasz Mikołajczak przed czwartkowym spotkaniem Ligi Europy z portugalskim Sportingiem Braga.
– Nie martwię się tym, ilu kibiców obejrzy nas mecz, bo wiem, że i tak będziemy mieli jak najlepszy doping – dodał. – Dla nas najważniejsze jest to, co pokażemy na boisku.
– Na pewno Bragi nie można lekceważyć. Uważam, że jest to bardzo dobry zespół, trzeci, może czwarty w Portugalii. Wiadomo, że tamtejsza liga jest silniejsza w porównaniu z naszą, ale my zrobimy wszystko, by dobrze się pokazać.
– Najważniejsze, by nie stracić głupio bramki, grać w tyle na zero, a jeśli uda nam się coś strzelić, to będzie bardzo dobrze – dodał zawodnik „Kolejorza”. – Proszę mi życzyć dużo szczęścia i skuteczności – podsumował.
Patryk Letkiewicz dla PN:
Nie miałem wątpliwości czy zostać w Wiśle. Miejsca w bramce nie odpuszczę!
Zachował dziewięć czystych kont, zdobył nagrodę za interwencję sezonu w 1 lidze, i wydatnie przyczynił się do awansu Wisły Kraków do Ekstraklasy. W niej o pozycję między słupkami walczył będzie z Marcelem Łubikiem.