– Presję zaczniemy czuć dopiero jutro, przed samym meczem, dziś jeszcze jej nie ma – powiedział napastnik poznańskiego Lecha, Tomasz Mikołajczak przed czwartkowym spotkaniem Ligi Europy z portugalskim Sportingiem Braga.
– Nie martwię się tym, ilu kibiców obejrzy nas mecz, bo wiem, że i tak będziemy mieli jak najlepszy doping – dodał. – Dla nas najważniejsze jest to, co pokażemy na boisku.
– Na pewno Bragi nie można lekceważyć. Uważam, że jest to bardzo dobry zespół, trzeci, może czwarty w Portugalii. Wiadomo, że tamtejsza liga jest silniejsza w porównaniu z naszą, ale my zrobimy wszystko, by dobrze się pokazać.
– Najważniejsze, by nie stracić głupio bramki, grać w tyle na zero, a jeśli uda nam się coś strzelić, to będzie bardzo dobrze – dodał zawodnik „Kolejorza”. – Proszę mi życzyć dużo szczęścia i skuteczności – podsumował.
Skandal w Ligue 1! Trener starł się z kibolami [WIDEO]
Mecz Nantes – Toulouse został anulowany przez wtargnięcie kibiców gospodarzy na boisko. Spotkanie zostało przerwane, a później sędzie podjął decyzję o anulowaniu spotkania.
Legia Warszawa podjęła decyzję w sprawie kolejnego piłkarza [INFO PN]
Legia Warszawa wygrała bardzo ważne spotkanie w Gdańsku z Lechią i wciąż jest w grze o piąte miejsce, które da prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji. Wojskowi podejmują ważne decyzje dotyczące kadry na kolejny sezon.
Lech Poznań w dalszym ciągu zamierza powalczyć o zatrzymanie na stałe przy ul. Bułgarskiej Luisa Palmy. Tym bardziej, że klub Honduranina, Celtic FC jest gotów zejść nieco z ceny.