– Czekamy do środy na gwarancje bankowe od Trabzonsporu. Jeżeli ich nie dostaniemy podejmiemy stosowne kroki – powiedział rzecznik prasowy Polonii Warszawa Jakub Krupa. Latem Adrian Mierzejewski został sprzedany do Turcji za rekordową jak na polskie warunki kwotę 5,25 mln euro.
Właściciel stołecznego klubu Józef Wojciechowski zgodził się na spłatę w trzech ratach. Do każdej raty powinny jednak zostać dołączone gwarancje bankowe. Trabzonspor ma obecnie kłopoty, jego prezes dostał zarzuty korupcyjne i nie wiadomo, czy nie przełoży się to na kłopoty finansowe klubu, którego zawodnikami są także inni Polacy: bracia Piotr i Paweł Brożkowie oraz Arkadiusz Głowacki.
– Turcy wpłacili pierwszą ratę, ale cały czas oczekujemy gwarancji bankowych dotyczących dwóch następnych rat. Nie wiadomo co w takiej sytuacji robić, czy powrót zawodnika do macierzystego klubu jest w ogóle możliwy. Musimy to sprawdzić. Adrian Mierzejewski w tym zamieszaniu nie uczestniczy. Przygotowuje się do sezonu z nowym klubem, zagrał nawet w sparingu. Jego powrót do Polonii jest mało prawdopodobny. Ale, gdyby tak się stało to byłby kłopot, bo jego „dziesiątka” jest już zajęta. Ten numer odziedziczył Daniel Sikorski – powiedział rzecznik Polonii.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.