– Chcemy pojechać do Krakowa i ograć nowego mistrza. Będzie feta, fajnie w czymś takim uczestniczyć – zapowiedział Adrian Mierzejewski. Polonia Warszawa w ostatnim meczu sezonu będzie obserwować z bliska jak bawi się Wisła Kraków, która już dwie kolejki temu zapewniła sobie mistrzostwo.
Polonia remisując w poprzedniej kolejce z GKS Bełchatów ostatecznie straciła szanse na udział w europejskich pucharach. Piłkarzy jednak bardzo to nie obeszło, bo w tym sezonie przyzwyczaili się do myśli, że bronią się przed degradacją, a nie walczą o zaszczyty. W Krakowie nie zapowiada się na wielkie spotkanie. Polonia nie walczy o nic. Wisła chce godnie pożegnać się z publicznością, ale z drugiej strony krakowianie będą bardziej czekać na ostatni gwizdek, by móc rozpocząć świętowanie.
– Pierwszy raz będę miał przyjemność brać udział w takim wydarzeniu, gdy nowy mistrz będzie świętować. Chyba wiślacy delikatnie już się bawią, bo z Legią zagrali raczej tak sobie. Wygrali co prawda ostatnio z Zagłębiem jednak nie po jakiejś wielkiej grze. My chcemy zagrać dobry mecz, aby nikt nam nie zarzucił, że przy tak wyrównanej tabeli skończymy sezon gdzieś nisko. Wygramy i być może będziemy w szóstce. Przegramy i możemy skończyć nawet na dwunastej pozycji – mówił Mierzejewski.
Kapitan Polonii w odróżnieniu do większości kolegów od poniedziałku nie rozpocznie jeszcze urlopu. Został bowiem powołany na towarzyskie mecze z Argentyną i Francją, które w pierwszej dekadzie czerwca odbędą się na stadionie Legii. – Cieszę się, że trener Smuda o mnie pamięta i będę jeszcze mógł zagrać dla reprezentacji – stwierdził Mierzejewski.
Nowy dyrektor sportowy wkrótce rozpocznie pracę w Wiśle Płock [INFO PN]
Nowym dyrektorem sportowym Wisły Płock zostanie Piotr Burlikowski. Z naszych informacji wynika, że rozpocznie pracę w klubie na początku przyszłego tygodnia.
Prezes Pogoni ukarany finansowo. To efekt nieuprawnionej obecności w strefie boiska
Tan Kesler decyzją Komisji Ligi został ukarany karą finansową w wysokości 10 tys. zł za nieuprawnioną obecność w strefie "0" podczas meczu z Radomiakiem.