Pięć goli padło w rywalizacji Jagiellonii Białystok z Radomiakiem Radom. Więcej strzelili gospodarze i to oni wzbogacili się o trzy punkty.
Słowa Siemieńca okazały się prorocze. (fot. 400mm.pl)
– Czeka nas mecz drużyn, które chcą atakować. Mam nadzieje, że będzie to dla kibiców atrakcyjny pojedynek. Zobaczymy, kto zwycięsko z tej batalii wyjdzie. Na pewno będą momenty, gdy my będziemy mieli piłkę, gdy Radomiak będzie atakował. Finalnie uważam, że dwa zespoły będą dążyć do tego, by atakować – powiedział w trakcie konferencji prasowej Adrian Siemieniec. Jego słowa okazały się prorocze.
W pierwszej połowie padły cztery gole – po dwa dla każdej ze stron. Najpierw, w początkowych dwunastu minutach, dwukrotnie trafili zawodnicy z Radomia, a konkretnie Pedro Henrique. Na szczególną uwagę zasługuje drugie z jego uderzeń.
Potem dwa ciosy zadali piłkarze z Białegostoku – Jesus Imaz oraz Jose Naranjo.
W drugiej połowie piłka wpadła do bramki dwa razy, ale tylko jedno z trafień zostało uznane. Zaliczył je Afimico Pululu. Henrique obszedł się smakiem na hat-tricka.
Jagiellonia wróciła na zwycięski szlak po porażce ze Śląskiem Wrocław. Została wiceliderem tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Maribor chce odzyskać tytuł. Piłkarz Legii częścią planu
Zlatko Zahović został nowym dyrektorem sportowym NK Maribor i rozpoczął proces budowy zespołu, zdolnego odzyskać tytuł mistrza Słowenii. Pomóc w tym ma m.in. jeden z piłkarzy Legii Warszawa.
Kolejny zawodnik opuszcza Legię? Jest chętny na Portugalczyka
Lato 2026 stoi w Legii Warszawa pod znakiem pożegnań z wieloma piłkarzami. Kolejnym zawodnikiem, który w przyszłym sezonie nie będzie występował przy ul. Łazienkowskiej ma być Claude Goncalves.
Vuković o transferach Widzewa Łódź. „Pozwolą nam na rozszerzenie kadry”
Widzew Łódź póki co sprowadził tylko jednego zawodnika, ale niebawem do Łodzi przybędą następni. Jakie plany transferowe są według Aleksandara Vukovicia?