W fatalnym nastroju po przegranym meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała był Czesław Michniewicz, trener Jagiellonii Białystok. Jego drużyna po raz kolejny w obecnym sezonie zawiodła i straciła ważne punkty na własnym stadionie.
– Przegraliśmy zasłużenie, będąc słabszym zespołem – powiedział „polski Mourinho”. – Popełniliśmy dużo prostych błędów przy stratach bramek, ale też w momentach, gdy mogliśmy te bramki zdobywać. Zamiary były, ale podania grzęzły na przeciwniku, który doskonale je czytał lub tez były one bardzo niedokładne – dodał.
– Zostało nam jeszcze jedno spotkanie do rozegrania w Gdańsku i musimy się do niego jak najlepiej przygotować. Czasu mamy niewiele a problemów dużo. Na pewno była to niezbyt dobra runda w naszym wykonaniu, bo oczekiwania były zupełnie inne, jednak życie bardzo szybko je zweryfikowało – kontynuował.
– Proza życia jest taka, ze dzisiaj mamy tylko 19. punktów i 14. kolejek do końca. Czeka nas więc bardzo trudna wiosna, ale zanim do tego dojdzie chcemy dobrze zagrać w Gdańsku, co nam się ostatnio nie udaje – zakończył Michniewicz.
Bruk-Bet walczył do końca. Pogoń pogrążył jej były gracz
Wydawało się, że piękny gol z rzutu wolnego Sama Greenwooda da Pogoni Szczecin cenne trzy punkty. Piłkarze Bruk-Betu Termalika Nieciecza dzięki ambitnej grze do końca, wywalczyli jednak remis.
Gasparik rozżalony po porażce z Lechem. „Zawsze jeden błąd”
Górnik Zabrze postawił duże wymagania Lechowi Poznań, ale nie wystarczyło to do zdobycia choćby punkty. Michal Gasparik zdaje sobie jednak sprawę, dlaczego tak się stało.