Polonia Warszawa po porażce w Zabrzu nie ma już miejsca na kolejne wpadki. Zdaniem Czesława Michniewicza, brak punktów przy Roosevelta nie przynosi ujmy jego drużynie, ale w kolejnych meczach oczekuje rehabilitacji.
Czarne Koszule rozegrały w Zabrzu słabe zawody. – Jadąc do Zabrza spodziewaliśmy się tego, że będzie tu trudno zdobyć punkty. Inne drużyny przekonały się o tym na własnej skórze, a my zamierzaliśmy się optymalnie przygotować do tego meczu i zainkasować trzy punkty. Tak się nie stało, zagraliśmy słabiej niż się spodziewaliśmy. Duża w tym zasługa piłkarzy Górnika, którzy nie pozwolili nam na zbyt wiele. Przed przerwą zabrzanie mieli lepszą sytuację do zdobycia gola, ale bramka nie padła – powiedział Michniewicz.
– Druga połowa była w mojej ocenie bardziej wyrównana, a przy stanie 0:0 Cani mógł zdobyć gola i byłby to niewątpliwie przełomowy moment. Niestety nie ustrzegliśmy się błędu przy rzucie rożnym i byliśmy świadkami gola, jakie rzadko się zdarzają – kontynuował.
– Po stracie gola odkryliśmy się, stworzyliśmy kilka sytuacji. Niektóre powinniśmy zamienić na bramki, jak chociażby po akcji Caniego, który znalazł się wymarzonej pozycji. Końcówka meczu była nerwowa i mimo wielu dośrodkowań niestety nie zdobyliśmy gola. Meczów coraz mniej, więc margines błędu jest już zerowy – zakończył opiekun Polonii.
Skandal w Ligue 1! Trener starł się z kibolami [WIDEO]
Mecz Nantes – Toulouse został anulowany przez wtargnięcie kibiców gospodarzy na boisko. Spotkanie zostało przerwane, a później sędzie podjął decyzję o anulowaniu spotkania.
Legia Warszawa podjęła decyzję w sprawie kolejnego piłkarza [INFO PN]
Legia Warszawa wygrała bardzo ważne spotkanie w Gdańsku z Lechią i wciąż jest w grze o piąte miejsce, które da prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji. Wojskowi podejmują ważne decyzje dotyczące kadry na kolejny sezon.
Lech Poznań w dalszym ciągu zamierza powalczyć o zatrzymanie na stałe przy ul. Bułgarskiej Luisa Palmy. Tym bardziej, że klub Honduranina, Celtic FC jest gotów zejść nieco z ceny.