Nie było niespodzianki – choć przed wiele minut na takową się zanosiło – w pierwszym meczu 14. kolejki ligi francuskiej. Paris Saint-Germain po ciężkiej walce pokonało w delegacji FC Metz (2:3) i awansowało na pierwsze miejsce w tabeli.
Goście z Paryża nie chcieli czekać na rozwój wydarzeń i bardzo szybko przeszli do konkretów. Na strzelenie pierwszego gola potrzebowali zaledwie 9. minut, a dokonał tego Javier Pastore.
Piłkarze Metz nie zdołali się należycie podnieść po stracie pierwsze gola, a już PSG wyprowadziło kolejny cios. Tym razem bardzo niefortunnie we własnym polu karnym interweniował Gaetan Bussmann, któremu udało się pokonać swojego bramkarza.
Wydawało się, że jest już po wszystkim, że paryżanie bez większych problemów dowiozą prowadzenie do końca. No właśnie, wydawało się. Spora przewaga chyba uśpiła czujność podopiecznych Laurenta Blanca, ponieważ w drugiej połowie gra im się kompletnie nie kleiła.
Metz w odstępie zaledwie czterech minut otrzymało dwa rzuty karne, których pewnym egzekutorem okazał się Modibo Maiga. Remis 2:2 w 53. minucie? Takiego scenariusza chyba nikt, kto oglądał pierwszą połowę się nie spodziewał.
Ostatecznie komplet punktów i tak powędrował do stolicy. Mistrzowie Francji ciężko pracowali na zdobyciem trzeciego gola i w końcu dopięli swego. Bohaterem Paryża został Ezequiel Lavezzi, któremu w końcówce udało się pokonać bramkarza rywali.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.