Dudu Dahan, menedżer Maora Meliksona udzielił Super Expressowi sporego wywiadu, w którym dementuje plotki o groźbach pod adresem wiślaka. – Zapewniam, że nie każdy potępia Meliksona – mówi.
W polskiej prasie pojawiły się informacje, że główną przyczyną odroczenia decyzji w czasie były groźby śmierci pod adresem piłkarza.- Bez przesady, nikt nie chce zabić Meliksona. Nie przenośmy się w krainę absurdu – mówi jednak Dahan.
– Owszem, cała ta sytuacja nie jest przyjemna i ma na niego wpływ. Właśnie dlatego wydaliśmy oświadczenie, że potrzebuje więcej czasu. Chcieliśmy zdjąć z niego presję, która stała się nie do zniesienia. Niech się to wszystko uspokoi, potem wrócimy do tematu – dodaje.
Melikson nie planuje również przeprowadzki z Krakowa z powodu zamieszania z kadrą. – Wisła jest tu niewinna, nie ma z tym nic wspólnego. Maor czuje się świetnie w Krakowie, nikt go stąd nie wygania, a i on nie pakuje walizek – zaznacza menedżer. Możliwe jednak, że Melikson odejdzie z Wisły w zimowym okienku transferowym dzięki swoim znakomitym występom.
Pochodzącego z Izraela piłkarza podczas czwartkowego meczu w Enschede obserwować mieli skauci z całej Europy. Może się jednak okazać, że ich przyjazd do Holandii nie będzie miał sensu. Melikson z powodu kontuzji, której doznał podczas meczu przeciwko Ruchowi, w Enschede może nie zagrać.
Wychowanek Zagłębia w Motorze. Długoletni kontrakt
Wychowanek Zagłębia Lubin, Dominik Gregorski nie doczekał się debiutu w PKO BP Ekstraklasie. Może będzie mu to dane w Motorze Lublin, z którym właśnie podpisał kontrakt.
Kolejny transfer Wisły na horyzoncie! Królewski określił termin
Niebawem powinniśmy poznać nazwisko kolejnego nowego zawodnika Wisły Kraków. Prezes Białej Gwiazdy, Jarosław Królewski, podał nawet przybliżony termin realizacji.