Medaliki, brawo! Raków awansuje do finału eliminacji Ligi Konferencji!
Raków Częstochowa odrobił stratę z pierwszego spotkania i awansował, pokonując Maccabi Hajfa w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji.
Po pierwszym meczu nieznaczną przewagę miał zespół z Izraela, jednak kwestia awansu wciąż pozostawała otwarta. Raków Częstochowa, pełen determinacji, przystąpił do rewanżu w Debreczynie i pokonał Maccabi Hajfa.
Od pierwszych minut spotkania podopieczni Marka Papszuna wyglądali solidnie. Raków miał inicjatywę, konstruował akcje i szukał trafienia, które wyrównałoby stan dwumeczu. W 31. minucie bliski szczęścia był Pieńko, lecz piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek.
Tuż przed przerwą, w doliczonym czasie gry, Peter Barath otworzył wynik. Po dokładnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Węgier wyskoczył najwyżej i pewnym strzałem głową umieścił futbolówkę w siatce.
Na początku drugiej połowy Raków próbował podwyższyć prowadzenie. Groźny strzał Repki minął jednak bramkę. W 55. minucie częstochowianie mieli ułatwione zadanie. Jeden z zawodników Maccabi zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.
Mimo przewagi liczebnej Raków długo nie potrafił jej wykorzystać. Dopiero w 76. minucie Lamine Diaby-Fatiga pewnie wykonał rzut karny, dając swojej drużynie prowadzenie w dwumeczu.
Arbiter spotkania doliczył aż 11 minut do podstawowego czasu gry, jednak wynik nie uległ zmianie i ostatecznie dwa trafienia wystarczyły, by awansować do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Brawo!
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
14 sierpnia, 2025 22:29
Słabiutko…
Zbyszek
14 sierpnia, 2025 23:40
Udało się odrobić straty i za to brawo ale jak się gra 11 na 10 to.trzeba dobić rywala na 3-0 i kontrolować mecz.
Lech zmierzy się z Szachtarem w Turcji? Ukraińska drużyna nie chce grać w Polsce
Wiadomo, że w 1/8 finału Ligi Konferencji Lech Poznań zmierzy się z Szachtarem Donieck. Nie wiadomo jednak, gdzie odbędzie się mecz, w którym wystąpi w roli gościa.
Słabiutko…
Udało się odrobić straty i za to brawo ale jak się gra 11 na 10 to.trzeba dobić rywala na 3-0 i kontrolować mecz.