Jeden punkt w meczu pozwolił Piastowi wskoczyć na najniższy stopień podium, wyprzedzając Legię o jedno oczko. Piłkę meczową w ostatnich sekundach miał Kądzior, ale fatalne podanie przejął obrońca.
Mecz od pierwszych minut wzbudzał duże kontrowersje. Już w 3. minucie spotkania do dośrodkowania wyszedł Kevin Komar, chcąc wybić piłkę. Interwencja nie była do końca udana, bo bramkarz w powietrzu znokautował Huka, uderzając go w głowę. Obrońca padł na murawę i potrzebował dłuższej pomocy medycznej. Sędzia Kwiatkowski w tej sytuacji nie odgwizdał jednak przewinienia, a VAR nie zareagował.
Sędziowie VAR weszli do gry w 34. minucie, kiedy anulowali gola Radeckiego ze względu na pozycję spaloną. Do przerwy zatem był remis 0:0. W drugiej połowie wynik meczu otworzyli goście. Kosidis świetnie utrzymał się przy piłce w polu karnym i zagrał w tempo do Mrozińskiego, który technicznym strzałem przy długim słupku pokonał bramkarza. Radość Puszczy nie trwała jednak długo. Po 5 minutach Kosidis popełnił błąd, zagrywając piłkę ręką w polu karnym. VAR po raz kolejny wkroczył do akcji, prosząc sędziego o sprawdzenie sytuacji na monitorze, a ten po krótkiej chwili wskazał na 11. metr. Rzut karny na bramkę zamienił Chrapek. W ostatnich sekundach zwycięstwo swojej ekipie mógł dać Kądzior, ale w ostatnim etapie akcji fatalnie podał i obrońca bez problemu przejął. Mecz zakończył się podziałem punktów. (DW)
Co z przyszłością zawodnika Rakowa? Szwarga zabrał głos
Erick Otieno jest w dobrej formie i zbiera pozytywne oceny za swoją postawę. Kontrakt Kenijczyka z Rakowem Częstochowa obowiązuje jednak tylko do końca grudnia 2026 roku. Dawid Szwarga został zapytany o przyszłość zawodnika i przyznał, że chciałby, aby ten pozostał w klubie.
Szwarga z apelem do kibiców Rakowa. „Nie gwiżdżcie na swoich zawodników”
Raków Częstochowa pokonał Pogoń Szczecin 3:1. Dawid Szwarga był zadowolony nie tylko z wyniku, ale przede wszystkim ze sposobu, w jaki jego drużyna zrealizowała założenia taktyczne. Trener zwrócił również uwagę na zachowanie kibiców, apelując, by nie wygwizdywali własnych piłkarzy. Szczególnie wspomniał o sytuacji Jeana Carlosa.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.