Mecz do zapomnienia. Awans Legii Warszawa i nic więcej
Legia Warszawa wygrała z FK Aktobe 1:0 w rewanżowym meczu I rundy el. do LE i zdobyła przepustkę do kolejnego etapu. Mimo zwycięstwa, warto o tym meczu prędko zapomnieć.
Legia Warszawa ponownie wygrała 1:0 z FK Aktobe, tym razem w rewanżu I rundy eliminacji do Ligi Europy. Legioniści nie pozostawili jednak dobrego wrażenia i przez większą część czasu potężnie męczyli się z gospodarzami.
Trudno napisać coś konkretnego o pierwszej połowie meczu, która mogła przypaść do gustu jedynie największym koneserom futbolu. Na boisku działo się niewiele, choć inicjatywa należała do Aktobe. Gospodarze kilkukrotnie zagrozili bramce Legii, lecz na posterunku był Kacper Tobiasz, a Kazachom brakowało precyzji i skuteczności.
Po przerwie Legia nie zdołała się przebudzić. Grała statycznie, podczas gdy Aktobe z minuty na minutę nabierało rozpędu. Kilka razy warszawski zespół balansował na krawędzi, ratując się w ostatniej chwili.
Najlepszą okazję Legioniści mieli w 69. minucie. Po bezpośrednim strzale Wahana Biczachczjana piłka trafiła w poprzeczkę, a dobitka Kacpra Chodyny – po rykoszecie – zatrzymała się na słupku.
Dziesięć minut później Tobiasz ponownie uratował swój zespół, a chwilę później piłka wpadła do siatki Legii, jednak gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej.
Dopiero w 91. minucie do siatki trafił Juergen Elitim. Kolumbijczyk wykorzystał akcję w obrębie pola karnego Aktobe i zdobył gola pieczętującego awans Legii.
Legia wygrała i awansowała, ale trzeba uczciwie przyznać, że zaprezentowała się słabo na kazachskiej ziemi. Dopisało jej szczęście, a o awansie przesądził gol zdobyty dopiero w doliczonym czasie gry.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Antoni Kozubal doznał urazu kostki, który wykluczy go na kilka tygodni. Piłkarz jest kluczowym ogniwem Lecha. Zabraknie go również na starcie fazy ligowej Ligi Europy.
Szansa sportowa, angielski duet i spotkanie z wychowankiem. Przed Lechem faza ligowa pod znakiem pół na pół
Dziesięć punktów gwarantowało w poprzednim sezonie awans do fazy pucharowej Ligi Europy. Rezultaty piątkowego losowania pozwalają mistrzowi Polski celować w dorobek na takim poziomie. Obok rywali będących w zasięgu Lech wylosował duże marki, a to składa się na perspektywę bardzo interesującej fazy ligowej.