Legia Warszawa zgodnie z oczekiwaniami zainkasowała komplet punktów w meczu na własnym terenie. Tym razem lider Ekstraklasy poradził sobie z Cracovią.
Dzisiejsze spotkanie dla Legii Warszawa rozpoczęło się fenomenalnie. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 10. minucie po dosyć nietypowej sytuacji… Wówczas Adam Marciniak przelobował własnego golkipera, a Krzysztof Pilarz był zupełnie bezradny.
Po 45 minutach gry Legia prowadziła 1:0, ale spotkanie nie zachwycało. Obydwie drużyny prezentowały się po prostu słabo w ofensywie, więc kibice nie mogli być zadowoleni z jakości widowiska.
Po przerwie Cracovia nie była w stanie zagrozić gospodarzom. Co więcej, kolejnego gola strzeliła Legia. W 72. minucie Jakub Kosecki odegrał piłkę głową do Orlando Sa, a ten wpakował futbolówkę do siatki rywali.
Po tym spotkaniu Legia jest liderem tabeli z sześcioma punktami przewagi nad Wisłą Kraków i Śląskiem Wrocław.
Względna stabilizacja. Jak Lech zarządza składem w trakcie jesiennego maratonu?
Spotkaniem z Zagłębiem Lubin mistrz Polski zamknie najintensywniejszy etap jesiennej części sezonu. Lech zaliczy dziewiąte zawody w ciągu zaledwie 30 dni. Po raz pierwszy w trakcie pracy w Poznaniu trener Niels Frederiksen zmierzył się z tak dużym natężeniem gier.