O meczu Girona – Barcelona, który ma się odbyć w Stanach Zjednoczonych, jest ostatnio bardzo głośno. Może to być spotkanie przełomowe, pierwsze w historii ligi rozgrywane poza granicami kraju, jednak wciąż nie wiadomo, czy do niego dojdzie.
O meczu Barcelony z Gironą mówi się więcej, niż o meczach z Realem Madryt (fot. Reuters)
Mecz Girona – Barcelona jest ostatnio jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w hiszpańskiej piłce. Ludzie spierają się, czy rozgrywanie meczu poza granicami kraju ma jakikolwiek sens, część twierdzi, że to doskonała promocja ligi, a część mówi, że zabija to cały urok rozgrywek krajowych.
Spór pomiędzy Javierem Tebasem (prezydentem ligi hiszpańskiej) i władzami stowarzyszenia hiszpańskich piłkarzy (AFE) trwa. Co ciekawe, po stronie tych drugich stanąć mieli… Gianni Infantino i Pedro Sanchez (premier Hiszpanii). Panowie mieli zgodzić się, że piłka nożna powinna należeć przede wszystkim do kibiców, a promocja w innych regionach świata nie może być najważniejsza.
Nie wiadomo, gdzie ostatecznie rozegrane zostanie to spotkanie, wciąż czekamy na oficjalne oświadczenie, które rozwieje wszelkie wątpliwości. Sprawa zapewne potrwa jeszcze przez kilka tygodni.
Media: Vinicius opuści El Clasico? Brazylijczyka czeka dłuższe zawieszenie
Wszystko wskazuje na to, że Vinicius Jr nie zagra w zbliżającym się wielkimi krokami klasyku. Z uwagi na czerwoną kartkę w meczu z Villarrealem, Brazylijczyk może pauzować aż trzy mecze.