Mauricio Pochettino nie zamierza opuszczać Tottenhamu Hotspur. Menedżer londyńczyków dał jasno do zrozumienia, że może spędzić w klubie ze stolicy kilka następnych lat.
Pochettino zaapelował o jedność w zespole (fot. Reuters)
Prowadzona przez Pochettino drużyna wpadła ostatnio w lekki dołek formy. W Premier League popularne Koguty grają w kratkę, z Pucharem Ligi pożegnały się na bardzo wczesnym etapie z dużo niżej notowanym rywalem, ale czarę goryczy przelała klęska w starciu z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów, gdzie Tottenham przegrał aż (3:7).
Po tak wysokiej porażce zaczęto spekulować, czy Argentyńczyk będzie jeszcze w stanie wykaraskać swój zespół z tarapatów, na co ten odpowiedział, że nie przejmuje się medialnymi spekulacjami.
– To jest moment, kiedy powinniśmy trzymać się razem – stwierdził menedżer. – Oczywiście akceptuje wszystkie krytyczne głosy. Tak się dzieje kiedy przegrywasz i to nie jest domena wyłącznie Tottenhamu, ale wszystkim klubów na świecie. To normalne. W takich chwilach wszyscy gadają, wszyscy chcą zabrać głos – dodał.
– Na końcu wszystkich rachunków chodzi jednak o to, że przegraliśmy mecz. Nie mam wątpliwości, że znajdziemy rozwiązanie i ponownie wkroczymy na ścieżkę zwycięstwa. Jestem już w klubie 5,5 roku i na każdej kolejnej konferencji prasowej muszę rozmawiać o swojej przyszłości. Mam nadzieję, że będziemy o tym mówić nadal. To by oznaczało, że zostanę w Tottenhamie na kolejne pięć lat – zakończył.
Okazja na rehabilitację do londyńczyków przyjdzie już podczas weekendu. Tottenham w sobotnie wczesne popołudnie zmierzy się w delegacji z Brighton.