Osoba, która zaprogramowała RobertaLewandowskiego przed sezonem 2019-20, powinna dostać specjalną nagrodę od kibiców Bayernu Monachium i reprezentacji Polski. Statystyki króla strzelców Bundesligi w ostatnich miesiącach są wręcz mordercze. Żaden inny napastnik w Europie nie może pochwalić się takimi liczbami. Czy ta maszyna może się w najbliższych tygodniach w ogóle zaciąć?
Trudno już znaleźć kolejne określenia, aby opisać to, co w ostatnich tygodniach wyprawia kapitan reprezentacji Polski. Od początku sezonu Bundesliga ma jednego aktora, który gra cudowne przedstawienie i ani mu przez myśl nie przechodzi, aby zejść ze sceny. Publiczność go uwielbia, jest oklaskiwany, wiwatowany i odstawia nowe popisy. Co jeszcze wymyśli?
Zaledwie trzech kolejek potrzebował Lewandowski, aby wskoczyć na szczyt klasyfikacji najlepszych strzelców w tym sezonie w Champions League. Po trzech spotkaniach ma na koncie już pięć bramek. Nigdy wcześniej po połowie meczów w fazie grupowej nie miał tylu goli. Jeśli Polak utrzyma taką regularność (1,66 gola na mecz) to przebije osiągnięcie sprzed roku, kiedy zakończył pierwszy etap Champions League z dorobkiem ośmiu trafień.
W sezonie 2015-16 CristianoRonaldo został królem strzelców fazy grupowej, strzelając 11 goli, a w rozgrywkach 2017-18 Portugalczyk został pierwszym piłkarzem w historii, który zdobywał bramki we wszystkich sześciu spotkaniach fazy grupowej. Jeśli Lewandowski utrzyma taką dyspozycję, w jakiej jest od początku sezonu, z pewnością zaatakuje oba osiągnięcia CR7.
Polski snajper oddał w tym sezonie 9 celnych strzałów na bramkę przeciwnika w LM. W sumie 19 razy decydował się na uderzenie, więc co czwarta próba kończy się w siatce. Jeśli byśmy wzięli pod lupę tylko strzały celne, to na zdobycie bramki potrzebuje zaledwie dwóch prób. Statystyki są kosmiczne.
W tym sezonie zdecydowanie łatwiej znaleźć mecze, kiedy Lewandowski nie wpisywał się na listę strzelców. W Bayernie zdarzyło się to tylko raz – w starciu o Superpuchar Niemiec przeciwko Borussii Dortmund. Od tamtej pory Polak idzie jak burza – 18 goli we wszystkich rozgrywkach, w których rozegrał zaledwie 13 meczów.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.