To już niemal pewne – Marek Zieńczuk w nowym sezonie reprezentował będzie barwy krakowskiej Wisły, z którą w przeszłości zdobył trzy tytuły mistrza Polski.
34-letni pomocnik, po trzech latach zastoju, wreszcie zaliczył doskonały sezon w Ruchu Chorzów, rozegrał 30 meczów strzelając 7 goli (26 ekstraklasy i 4 pucharowe) chociaż do pełni szczęścia zabrakło tryumfu w Pucharze Polski lub… w rozgrywkach ekstraklasy.
– W kieleckim finale to Legia była dominującym zespołem. Zagrała jedno z lepszych spotkań w rundzie wiosennej, inna sprawa, że dużo im w tym pomogliśmy – komentował podłamany „Zieniu” tuż po meczu, zapewniając jednak, że wraz z kolegami postara się nie zawieść chorzowskich kibiców w końcowej rozgrywce ligi.
– Liczyliśmy że doczekamy się happy endu i tytuł wicemistrza Polski spełnił nasze oczekiwania. Pod względem jakości gry i cech motorycznych Ruch mógł być dla innych polskich drużyn przykładem – dodał.
Przedstawiciele „Niebieskich” zapowiadają, że w nowym sezonie ich zespół pójdzie za ciosem. Okazuje się jednak, że już bez wychowanka gdańskiej Polonii, bo wprawdzie oferta, jaką otrzymał z Reymonta nie powala na kolana, ale gwarantuje pełną stabilizację finansową. Piłkarze z Cichej otrzymali już wypłaty do marca włącznie, gorzej przedstawia się kwestia rozliczeń premii meczowych. Waldemar Fornalik stara się niwelować każde pojawiające się zagrożenie osłabienia kadry Ruchu, ale wiadomo… tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Ogólnie nikt na Cichej nie narzeka, bo i tak jest lepiej niż było.
Zieńczuk, przenosząc się do Krakowa świadomie zrezygnował w udziale w europejskich pucharach, ale kwalifikacje drugiej fazy Ligi Europy to z pewnością nie jest szczyt marzeń doświadczonego piłkarza mającego na koncie 279 ligowych występów.
Leszek Ojrzyński może niebawem pożegnać się z pracą trenera Zagłębia Lubin. Media donoszą, że kluczowe mają być dwa, najbliższe mecze. Wiemy, jakie zarzuty kierowane są wobec trenera.
Weekend hitów za nami! Kto szczególnie urzekł w 8. kolejce? [WIDEO]
Górnik Zabrze pokonał Lecha Poznań, Legia Warszawa podzieliła się punktami z Widzewem Łódź, a Korona Kielce zbliżyła się do czołówki. Oto nasze wnioski po 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy.