Marek Papszun pod wrażeniem gracza Legii Warszawa! „To przynosi dobre efekty”
Marek Papszun skomentował występ Legii Warszawa przeciwko Rakowowi Częstochowa. Trener pochwalił jednego ze swoich podopiecznych.
Wojskowi zremisowali z Medalikami 1:1. Jedynego gola dla stołecznego klubu zdobył Jean-Pierre Nsame, który bardzo pewnie wykorzystał rzut karny w drugiej połowie rywalizacji. Papszun po spotkaniu odniósł się do występu kilku ofensywnych graczy Legionistów.
Pozytywnie ocenił występ Rafała Adamskiego, który w tym spotkaniu pełnił rolę drugiego snajpera u boku Nsame.
– Jest rywalizacja na pozycji nr 10. Kacper Urbański dostał trochę szans, niewiele z tego wynikało, dlatego Wahan Biczachczjan dostaje więcej minut. Rafał Adamski wszedł z buta, jako drugi napastnik. To zaczęło przynosić dobre efekty.
Wahan potrafi kreować w każdym meczu, zawsze dojdzie do strzałów, groźnych sytuacji – według mnie powinien trochę więcej wycisnąć z tych pozycji, czy np. czasami nieco głębiej wejść w pole karne. W niedzielę mógłby podjąć dwie – trzy lepsze decyzje w finalizacji i byłyby z tego szanse.
Nie ma abonamentu, a przed nami nowe otwarcie, czyli przerwa reprezentacyjna. Ośmiu zawodników wyjeżdża na kadrę i znowu nie będą mogli z nami popracować, ale wierzę, że pograją i będą w rytmie – ocenił szkoleniowiec triumfatorów ostatniej edycji Pucharu Polski.
Bramkarz odejdzie z Widzewa? Nie ma większych szans na grę
Jeśli Maciej Kikolski chce regularnie grać, najprawdopodobniej w letnim oknie transferowym będzie musiał zmienić otoczenie. Zainteresowanie 22-letnim golkiperem wykazuje kilka ekstraklasowych klubów.