Sporo kontrowersji towarzyszyło pierwszemu spotkaniu 1/2 finału Pucharu Króla, w którym Sevilla przegrała przed własną publicznością z Realem Madryt 0:1. Wszystko za sprawą strzału Luisa Fabiano w doliczonym czasie pierwszej połowy, który zdaniem graczy i trenera Sevilli, przekroczył linię bramkową.
Brazylijczyk tuż przed przerwą minął Ikera Casillasa i oddał strzał w kierunku bramki. Piłkę w ostatniej chwili wybił jednak Raul Albiol. Piłkarze Sevilli domagali się uznania gola, ale sędzia pozostał nieugięty. Trudno powiedzieć, czy rzeczywiście piłka przekroczyła linię bramkową, bo stuprocentowej odpowiedzi nie dały nawet liczne powtórki telewizyjne.
Zdaniem trenera Sevilli, Gregorio Manzano, trafienie Fabiano powinno zostać jednak zaliczone. – Czułem, że strzał Luisa przekroczył linię bramkową. To mógł być moment decydujący o awansie do finału – powiedział szkoleniowiec.
– Moi piłkarze nie zasłużyli na przegraną. Włożyli wiele wysiłku w ten mecz – podkreślił Manzano. – Do drugiego meczu przystąpimy jednak z nadzieją, bo w futbolu nie ma rzeczy niemożliwych i nic jeszcze nie jest stracone.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.