Dokładnie
miesiąc po wywalczeniu historycznego wicemistrzostwa świata, dwóch
ważnych piłkarzy drużyny Chorwacji ogłosiło zakończenie reprezentacyjnej
kariery. Z zespołem narodowym żegnają się Danijel Subasić oraz
Mario Mandżukić.
Foto: Łukasz Skwiot
–
Nadszedł czas, aby po dziesięciu latach w kadrze narodowej pożegnać
się z ulubioną koszulką – ogłosił Subasić. – Podjąłem tę
decyzję na długo przed mistrzostwami świata w Rosji, ponieważ tym
turniejem chciałem zakończyć reprezentacyjny rozdział mojej
kariery. Spełnił się mój sen podczas powitania po mundialu w
Zagrzebiu, w moim Zadarze i w całej Chorwacji. To były najlepsze,
najbardziej emocjonalne momenty w mojej karierze, które zdefiniowały
całą moją przygodę z reprezentacją – dodał 33-letni bramkarz.
Subasić
debiutował w chorwackiej kadrze w 2009 roku, za kadencji selekcjonera Slavena
Bilicia. W drużynie narodowej rozegrał łącznie 44 mecze: był
podstawowym bramkarzem reprezentacji podczas Euro 2016 oraz
tegorocznego mundialu.
W
koszulce z biało-czerwoną szachownicą nie zobaczymy już także
Mario Mandżukicia. Napastnik postanowił rozstać się z
reprezentacją po 11 latach występów. W tym czasie rozegrał
łącznie 89 spotkań, w których zdobył 33 bramki.
–
Jeśli byłoby to możliwe, wszyscy gralibyśmy dla Chorwacji aż do
śmierci, bo nie ma uczucia, które napawałoby większą dumą. Nie ma idealnego momentu na odejście z reprezentacji.
Czuję jednak, że w moim przypadku właśnie nadeszła ta chwila –
oświadczył 32-letni piłkarz Juventusu.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.