Po ostatnim meczu ligowego sezonu swój rozbrat z GKS-em Tychy ogłosił Piotr Mandrysz. Trener, który przez dwa ostatnie lata stał u steru tyskiego zespołu, po raz ostatni poprowadził GKS podczas spotkania z Bogdanką Łęczna.
– Było to ostatnie spotkanie, w którym prowadziłem zespół GKS Tychy. Chciałem z tej okazji serdecznie podziękować moim piłkarzom, o których mogę mówić tylko dobrze lub bardzo dobrze – powiedział Mandrysz po meczu z Łęczną.
– Z drużyny, która składała się z wielu anonimowych zawodników, udało się, grając wszystkie mecze na wyjazdach, awansować do I ligi, a później zająć w niej szóste miejsce, najwyższe z wszystkich beniaminków – dodał.
Piotr Mandrysz poprowadził GKS Tychy w 71 meczach. 32 z nich wygrał, 21 zremisował i 18 przegrał. Pod jego wodzą tyszanie awansowali na bezpośrednie zaplecze Ekstraklasy i jako beniaminek zajęli na koniec sezonu wysokie szóste miejsce. Jego umowa wygasająca 30 czerwca nie została przedłużona.
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.