W bieżącym oknie transferowym właściciele Manchesteru City zainwestowali w sprowadzenie nowych zawodników nieco ponad 60 milionów funtów. Na tym jednak z pewnością nie koniec.
Czy Dias trafi na Etihad Stadium? (fot. Reuters)
W najbliższych dniach kolejnym – po Nathanie Ake i Ferranie Torresie – piłkarzem, który przywdzieje barwy The Citizens, może zostać Ruben Dias. Doskonale obeznany w realiach rynku transferowego Fabrizio Romano donosi, iż trwają zaawansowane negocjacje na temat kwoty odstępnego oraz warunków kontraktu.
Dias to 23-letni środkowy obrońca, którą całą dotychczasową karierę spędził w Benfice Lizbona. Grał we wszystkich jej drużynach od U15 aż do seniorów. W pierwszym zespole wystąpił w 135 spotkaniach i zdobył 11 bramek. Jest mistrzem Portugalii oraz 19-krotnym reprezentantem swojej ojczyzny, z którą triumfował w pierwszej edycji Ligi Narodów.
Romano twierdzi, iż Dias ma związać się z Manchesterem City umową do końca czerwca 2025 roku. Kwota transferu może oscylować w granicach 55 milionów euro, a częścią rozliczenia ma stać się karta zawodnicza Nicolasa Otamendiego.
Rubén Dias is set to agree personal terms with Manchester City [contract until June 2025]. Talks on between #MCFC and Benfica about final fee and Nicolás Otamendi involved as part of the deal. Not done yet but talks progressing for Dias. Koundé still in the list. ???? #ManCity
Wzmocnienie środka obrony stanowiło jeden z priorytetów wicemistrzów Anglii w tym oknie transferowym. Długo wydawało się, iż oprócz Ake na Etihad Stadium przeniesie się Kalidou Koulibaly. Potem klub przekierował zainteresowanie na Julesa Kounde. Ostatecznie postawi jednak najprawdopodobniej na Diasa.
Pep Guardiola niezmiennie stara się załatać wyrwę po odejściu Vincenta Kompany’ego. Na ile Portugalczyk będzie do tego zdolny – czas pokaże.
Media: Liverpool chce gwiazdę Sportingu! W kontrakcie jest klauzula
The Reds widzieliby u siebie Francisco Trincao ze Sporingu Lizbona. Były gracz Barcelony ma w kontrakcie klauzulę, która będzie obowiązywać od letniego okienka transferowego.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.