– Było to spotkanie obfitujące w wiele akcji podbramkowych. Szkoda naszej kontry, po której moglibyśmy wyjść na prowadzenie. Z niej rywale wyprowadzili akcję bramkową – powiedział Ireneusz Mamrot po remisie Jagiellonii Białystok z Koroną Kielce.
– Szczególnie żałują kontry, którą wyprowadziliśmy będąc w przewadze. Była to nasza realna szansa na podwyższenie prowadzenie, niestety zabrakło dokładnego rozegrania piłki. Tymczasem po chwili zrobił się remis, bo z tej samej sytuacji gospodarze wyprowadzili kontrę i zdobyli bramkę. Chcieliśmy się zrehabilitować za ostatni bardzo słaby występ, zremisowaliśmy i szanujemy ten wynik. Korona nie dała nam punktów za darmo. Nadal zmagamy się z problemami zdrowotnymi – przyznał Mamrot.
– Nie chcieliśmy tak grać, ale rywal był bardzo agresywny i nie pozwalał nam na rozgrywanie piłki. Brakowało nam utrzymania się przy piłce. Wierzę, że po przerwie reprezentacyjnej chłopaki wrócą do zdrowia i będziemy mogli znowu grać swoje. Oczywiście nie lubię, kiedy wybijamy piłkę na oślep, ale dzisiaj defensorzy byli pod presją i nie chcieli ryzykować. Futbolówki były wybijane, a w środku pola przejmowali je defensorzy gospodarzy. W końcówce na boisku pojawił się Marko Poletanović i dzięki jego wsparciu dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce – skwitował trener Jagiellonii.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.
Wieczysta skrzywdzona w Zabrzu? Rostkowski tłumaczy
Gracz Wieczystej, Lisandro Semedo, miał niesłusznie otrzymać drugą, żółtą kartkę w starciu przeciwko Górnikowi. To na korzyść ,,Aptekarzy'' powinna zostać podyktowana jedenastka. Sędziowie mieli podjąć niewłaściwe decyzje.
16-latek debiutuje w Legii Warszawa! Zaskakująca decyzja Papszuna
Franciszek Stępniewski debiutuje w pierwszym zespole Legii Warszawa. Zaledwie 16-letni pomocnik znalazł się w podstawowym składzie Wojskowych na niedzielny mecz z Rakowem Częstochowa.
Bartosz Nowak ponownie bez powołania. Tak zareagował
Marcel Wędrychowski wyjawił jak Bartosz Nowak zareagował na brak powołania do kadry. 33-latek zareagował spokojem, ale dla reprezentacji mógłby być jokerem w trudnych momentach.