Golkiper Korony Kielce Zbigniew Małkowski w niedzielnym meczu ze Śląskiem Wrocław opuścił boisko w 24. minucie z powodu czerwonej kartki za faul w polu karnym na Waldemarze Sobocie. Goście kończyli mecz w dziewiątkę, jednak mistrz Polski nie zaprezentował w niedzielnym spotkaniu futbolu powalającego na kolana.
– Sędzia przy tym rzucie karnym podjął taką decyzję, a nie inną – analizował po meczu bramkarz. – Nie będziemy się też na sobie wyżywać, bo każdy wie co źle zrobił. Wszyscy się bijemy z myślami, bo szansa na zwycięstwo była duża. Śląsk wcale tak dobrze się nie prezentował. Trzeba im jednak pogratulować. Gdy graliśmy w dziewięciu, to nienajgorzej to wyglądało. Chłopaki zdołali dowieźć ten wynik i nie wracamy z większym bagażem bramek. Jest niewesoło, jeśli spojrzymy na suche statystyki i grę obronną. Potrzebujemy jednak troszeczkę szczęścia i los się odwróci, bo jesteśmy dobrze przygotowani. Od meczu z Lechią będziemy się piąć w górę tabeli.
Gliwicki Odyseusz. Odnowiony Piast ma twarz Łabojki
W eposie Homera Odyseusz 10 lat wracał do domu z wojny trojańskiej. Tyle samo czasu trwał powrót Jakuba Łabojki do Piasta Gliwice, ale i on w końcu dotarł do swojej piłkarskiej Itaki.
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.