– Straciliśmy takie bramki jak straciliśmy i przegraliśmy ponownie mecz – najprościej jak można było podsumował przegraną 1:3 Korony Kielce z Legią w Warszawie bramkarz gości Zbigniew Małkowski.
Korona prowadziła w pierwszej połowie po strzale Grzegorza Lecha i niewiele wskazywało na wynik jaki ukazał się na tablicy po 90 minutach. Przy stanie 1:2 Małkowski przy rzucie rożnym ruszył na pole karne rywali. Legioniści jednak skontrowali, piłkę otrzymał szybki Manu, przekazał ją do Miroslava Radovicia i Serb wbiegł z nią do opuszczonej bramki Korony. Legia specjalizuje się w tego rodzaju sytuacjach. Jesienią tak właśnie przypieczętował wynik na 2:0 Jakub Rzeźniczak, po tym jak bramkę opuścił Grzegorz Sandomierski. Natomiast wiosną w meczu z Zagłębiem pod pole karne rywali dla odmiany ruszył Wojciech Skaba, co skończyło się wyrównaniem dla Legii po główce Michala Hutnika.
Oficjalnie: Olaf Kobacki wrócił do Polski! Zasilił klub z Ekstraklasy
Olaf Kobacki znów będzie grać w Polsce. 24-latek zasilił Wisłę Płock, podpisując kontrakt do końca czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok.