– Cieszę się, że Marcin nadal będzie reprezentował „Niebieskie” barwy. To bardzo doświadczony zawodnik, który jest podporą drużyny. Jestem przekonany, że Malina, jeśli tylko zdrowie będzie mu dopisywało, będzie nadal silnym punktem naszego zespołu – powiedział Mirosław Mosór, dyrektor sportowy Ruchu.
– Poprzedni sezon był dla nas bardzo udany. Graliśmy w finale Pucharu Polski, wywalczyliśmy drugie miejsce w lidze i będziemy mieć szansę by zaprezentować się w Lidze Europy. Dlatego jestem zadowolony, że razem z kolegami będę mógł kontynuować to, co do tej pory osiągnęliśmy. Poza tym Ruch to stabilny, zgrany zespół, który świetnie się rozumie, nie tylko na boisku. Cieszę się, że nadal będę jego częścią – dodał Malinowski.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.