Borussia Dortmund przegrała 0:1 z Bayernem Monachium w hicie Bundesligi.
Kimmich bohaterem Der Klassiker (foto: Łukasz Skwiot)
W wyjściowym składzie na Der Klassiker znalazło się dwóch Polaków. Jednym z elementów trzyosobowej linii obrony BVB był Łukasz Piszczek. Jednym z głównych zadań defensora była próba powstrzymania najlepszego strzelca rozgrywek, kolegi z reprezentacji Polski oraz szatni Borussii – Roberta Lewandowskiego.
Borussia przystępowała do meczu na musiku. Gospodarze tracili przed pierwszym gwizdkiem cztery punkty do Bayernu, więc nie mogli sobie pozwolić na porażkę, a nawet na remis. Nadzieję na zwycięstwo upatrywano w formie Erlinga Haalanda. Nikt nie strzela w Bundeslidze w 2020 roku tak często jak Norweg.
Po zaledwie 30 sekundach Borussia mogła objąć prowadzenie. Manuel Neuer zdecydował się opuścić bramkę, piłka trafiła do Haalanda, który, będąc na skraju pola karnego, strzelił między nogami golkipera reprezentanta Niemiec. Na szczęście Bayernu na linii brakowej sytuację asekurował Jerome Boateng. W 4 minucie czujność Neuera sprawdził Julian Brandt. Bramkarz Bawarczyków chwycił piłkę z nieznacznymi problemami.
Lewandowski starał się rozruszać ofensywę Bayernu, jednak goście z Bawarii wyglądali z przodu gorzej niż Borussia. W grze drużyny Piszczka gołym okiem było widać luz i brak respektu dla rywali. W 19 minucie role odwróciły się. Serge Gnabry uderzył z boku pola bramkowego obok Romana Buerkiego, lecz nieuchronnie zmierzającą do bramki piłkę zatrzymał Piszczek.
W 25 minucie obserwowaliśmy ciekawą akcję z udziałem Polaków. Najpierw Piszczek stracił piłkę na rzecz Lewandowskiego, a następnie po zaciekłym pościgu zaliczył skuteczny wślizg na liderze klasyfikacji strzelców. Chwilę później obrońca Borussii w ogniu walki ostro potraktował najlepszego napastnika Bayernu, choć wcześniej czysto trafił w futbolówkę.
W końcówce pierwszej połowy Bayern uśpił Borussię. Skorzystał na tym Joshua Kimmich, który świetnym mierzonym strzałem z 17 metrów zaskoczył Buerkiego. Golkiper BVB sięgnął piłki, ale i tak wpadła mu za kołnierz. Do przerwy lider Bundesligi prowadził 1:0 i był krok bliżej mistrzostwa Niemiec.
Na drugą połowę Borussia wyszła w zmienionym składzie. Na plac gry weszli Jadon Sancho oraz Emre Can. W 49 minucie Mahmoud Dahoud strzelił z około 20 metrów wprost w dobrze ustawionego Neuera. Bayern odpowiedział strzałem Goretzki, po którym znakomitą interwencję zaliczył Buerki.
W 58 minucie powinien być remis. Haaland oddał strzał z kilku metrów, a Boateng, który stracił równowagę, zdołał znaleźć się na linii uderzenia. Czy jednak środkowemu obrońcy nie pomogła ręka przy interwencji?
Haaland nie dotrwał do końca meczu. Norweg odczuwał skutki jednego starć i opuścił boisko kulejąc. Do końca spotkania nie dotrwał dobrze grający Piszczek. Polaka zastąpił Mario Goetze. Chwilę później piłkę meczową miał Dahoud. Pomocnik BVB potężnie uderzył, jednak Neuer pokazał klasę. Golkiper Bayernu wystawił rękę i jakimś cudem odbił mocno bitą piłkę.
Do ostatniego gwizdka Borussia rozpaczliwie szukała wyrównania, ale nie zdołała zdobyć gola na 1:1. Bayern wygrał i zrobił milowy krok w kierunku tytułu.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.