– Kolejna wygrana cieszy, ale do wyników sparingów naprawdę podchodzimy spokojnie. Zimą w meczach kontrolnych nie wygrywaliśmy, a mimo to w lidze radziliśmy sobie doskonale. Mam nadzieję, że teraz nie będzie odwrotnie. Liczę, że dobrą formę ze sparingów podtrzymamy w Lidze Europejskiej i w rozgrywkach Ekstraklasy – powiedział po wygranym niedzielnym sparingu pomocnik Śląska Wrocław, Łukasz Madej.
– Mecz z NK Varażdin był z pewnością inny niż poprzedni z Dinamem. Myślę, że sama nazwa wcześniejszego rywala wyzwoliła w nas dodatkowe emocje. Niedzielny pojedynek był mimo wszystko niezły. Powinniśmy go rozstrzygnąć na swoją korzyść już wcześniej. Może w pewnych momentach graliśmy za spokojnie? Gdybyśmy przyspieszyli grę, to na prowadzenie pewnie wyszlibyśmy już w pierwszej połowie – zaznaczył Madej.
– Czuję się już lepiej po urazie, jakiego nabawiłem się jeszcze w Spale. W sobotę zagrałem swój pierwszy sparing tego lata, w niedzielę spędziłem na boisku kolejne 45 minut. Jeszcze trochę odczuwam ból, ale poza tym czuję się dobrze i widzę, że forma rośnie – zapewnił pomocnik wicemistrza Polski.