Krzysztof Mączyński ma za sobą dwa kolejne występy w reprezentacji Polski. Nic dziwnego, że do Krakowa wrócił zadowolony i dumny.
Krzysztof Mączyński w meczu z Gibraltarem zaliczył asystę (foto: Łukasz Skwiot)
Pomocnik Wisły w spotkaniu przeciwko Niemcom rozegrał 62 minuty, natomiast w starciu z Gibraltarem spędził na boisku pełne 90. Udało mu się nawet zaliczyć asystę przy pierwszym trafieniu Roberta Lewandowskiego. Mączyński ma nadzieję, że trener Adam Nawałka dalej będzie na niego stawiał.
– Jestem przede wszystkim dumny z tego, że mogę występować w reprezentacji, to dla mnie najważniejsze, że ktoś mi zaufał i mogę tutaj być. Robię wszystko, aby zaprezentować się z jak najlepszej strony, a czas pokaże, jak będzie dalej – mówi.
W 87. minucie spotkania z Gibraltarem stało się jednak coś, czego przed meczem nikt nie przewidywał. Gracze Nawałki dali sobie wbić gola.
– Nie możemy sobie pozwolić na stratę takiej bramki, bo kontrolowaliśmy mecz. Nawet nie wiem, z czego ona wynikła. Jest to dobra lekcja, bo pokazuje, że trzeba być skoncentrowanym od pierwszej do ostatniej minuty – ocenia Mączyński.
Polacy są na najlepszej drodze do awansu na mistrzostwa Europy. Kolejny mecz biało-czerwoni rozegrają w październiku. Przeciwnikiem naszej reprezentacji będzie Szkocja.