Manchester City pokonał 4:0 brazylijskie Fluminense w finale Klubowych Mistrzostw Świata. Poza podium znalazła się natomiast Urawa Red Diamonds. Podopieczni Macieja Skorży przegrali mecz o 3. miejsce.
Szybko, łatwo i przyjemnie. Tak można określić finał Klubowych Mistrzostw Świata w wykonaniu Manchesteru City. Podopieczni Pepa Guardioli w decydującym spotkaniu ograli 4:0 brazylijskie Fluminense. Gole dla The Citizens strzelali dwukrotnie Julian Alvarez, raz Phil Foden i samobójczo Nino.
Dla mistrzów Anglii to pierwsze trofeum KMŚ w historii klubu.
Wcześniej w meczu o 3. miejsce prowadzona przez Macieja Skorżę Urawa Red Diamonds przegrała 2:4 z egipskim Al-Ahly Kair. Dla polskiego trenera było to pożegnalne spotkanie z japońskim zespołem.
Maciej Skorża nie jest już trenerem Urawa Red Diamonds (7 porażek z rzędu). Jego kontrakt z klubem z najwyższej ligi japońskiej został rozwiązany za porozumieniem stron – tak, jak w przypadku asystenta Rafała Janasa.