W sobotni wieczór Wisła Kraków podejmie u siebie zespół Widzewa. Łodzianie, choć zajmują dopiero dziesiątą pozycję w tabeli, mają równocześnie na koncie największą liczbę strzelonych goli w lidze.
– Jak na drużynę ze środka tabeli, jest to statystyka zaskakująca – przyznaje Robert Maaskant. – Ustawiają się w systemie 1-4-4-2, co powoduje dodatkową trudność w grze przeciwko nim – dodaje. Choć Widzew stracił czołowego strzelca w osobie Marcina Robaka, szkoleniowiec uważa, że nie jest dziś drużyną słabszą od tej, z którą Wisła mierzyła się jesienią.
Oczy kibiców i ekspertów zwrócone będą między innymi na 19-letniego Gruzina, Nikę Dżalamidze, który przed tygodniem niemal w pojedynkę rozbił Koronę Kielce. – Spisał się bardzo dobrze, ma duży talent, ale jutro czeka go ciężki mecz. Przy wielu naszych kibicach, na dużym stadionie – podkreśla Maaskant. Ma świadomość, że zeszłotygodniowy debiutant tym razem będzie pieczołowicie pilnowany przez obrońców, którzy zwrócą na niego szczególną uwagę.
Wiślacy podkreślają, że nie mogą pozwolić sobie na stratę punktów. – Samopoczucie w drużynie jest bardzo dobre. Cały czas się zgrywamy, ale po dwóch zwycięstwach wszyscy czujemy się pewniej. Cel przed sobą mamy jasny. Droga do mistrzostwa wiedzie poprzez zwycięstwa – to już słowa Macieja Żurawskiego.
Nasz zespół wreszcie przystąpi do gry z pozycji lidera Ekstraklasy. Trener Maaskant przekonuje jednak, że dla zawodników ma to jedynie znaczenie od strony mentalnej. – Oczywiście, cieszymy się. Uważam, że zasłużyliśmy, by być na tej pozycji. Jednak liderowanie nie zmienia niczego w naszej pracy – mówi Holender.
Czy tym razem dokona zmian w składzie? Jak zwykle, nie składa jasnych deklaracji. Znak zapytania dotyczy jednak tylko dwóch pozycji – środka obrony oraz pomocy, gdzie może wybierać pomiędzy Chavezem a Bunozą oraz Siwakowem a Jirsakiem. – Mamy kilku nowych piłkarzy, co powoduje bardzo dużą rywalizację. Mam komfort, mogę dokonać zmian ze względów taktycznych – kończy Maaskant.
Co z nowym trenerem Arki Gdynia? Główny faworyt odpada!
Arka Gdynia po odejściu Dawida Szwargi szuka nowego szkoleniowa. Dawid Kroczek był głównym faworytem, ale prawdopodobnie nie obejmie pomorskiego zespołu.
Kiko Ramirez pożegnał się z Radomiakiem. „Odchodzę ze spokojnym sumieniem”
Niedługo potrwała samodzielna praca Kiko Ramireza w Radomiu. Hiszpan opublikował oświadczenie, w którym pożegnał się z klubem z województwa mazowieckiego.