Mecz bardzo przeżywał i żywiołowo komentował decyzje sędziów, ale po końcowym gwizdku z uśmiechem gratulował wszystkim członkom swojej ekipy. Robert Maaskant czeka już na medale w Krakowie.
– Był to bardzo dziwny mecz, bo grany bez kibiców. Według mnie w piłkę gramy dla kibiców, więc myślę, że dziś nikt nie jest zadowolony – ani kibice, ani piłkarze. Mam nadzieję, że ten problem szybko zostanie rozwiązany – powiedział po meczu z Zagłębiem trener Robert Maaskant.
– Musieliśmy tylko rozegrać to spotkanie. Graliśmy bez kilku podstawowych zawodników: Małeckiego, Pareiki, Sobolewskiego, Jaliens rozegrał tylko jedną połowę. Nasze oczekiwania wobec tego meczu nie były zbyt duże. Daliśmy zagrać zawodnikom, którzy wcześniej nie mieli wielu szans na grę. Drużyna zasługuje na pochwałę, szczególnie za drugą połowę. Moi zawodnicy rozegrali dobre spotkanie, mogli strzelić jeszcze więcej bramek. Teraz czekamy już tylko na celebrację mistrzostwa w Krakowie.
45 minut zagrał Daniel Brud. Zawodnik pokazał, że ma potencjał. – Daniel zagrał dobrze, konsekwentnie w obronie, bardzo dobrze kombinacyjnie. Po meczu powiedziałem mu co dla mnie istotne, a on wiedział jakie błędy popełnił. Powiedział: „trenerze, wiem co było źle”. To świetne. Cieszę się, że jest to zawodnik, który wyciąga wnioski ze swej gry.
Po sobotnich spotkaniach w ligowej tabeli Ekstraklasy nadal mamy jeden wielki ścisk. Dość powiedzieć, że przedostatnia Arka Gdynia traci tylko 6 punktów do 6. Rakowa Częstochowa.