Mecz na szczycie ligi francuskiej zakończył się pogromem. Olympique Lyon rozbił przed własną publicznością AS Monaco (6:1) i umocnił się na drugim miejscu w ligowej tabeli.
Od spotkania w Lyonie miało zależeć to, kto zajmie drugie miejsce w tabeli i wywalczy bezpośredni awans do Ligi Mistrzów, a kto będzie musiał grać w eliminacjach tych rozgrywek.
Jak się okazało, gospodarze nie czekali na rozwój wypadków na boisku i od razu przeszli do konkretów. Nie minęło jeszcze dziesięć minut, a Lyon prowadził różnicą dwóch goli po trafieniach Rachida Ghezzala i Alexandre’a Lacazette’a. Jakby nieszczęść Monaco było mało, to w 23. minucie z boiska wyrzucony został Lacina Traore, który zobaczył swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Lyon pewnie prowadził, jednak skoro otrzymał możliwość do pognębienia rywala, to z niej skorzystał. Po dwa gole dorzucili jeszcze Mapou Yanga-Mbiwa i Lacazette, który zapisał na swoim koncie hat-tricka.
Honor gości uratował Ricardo Carvalho, jednak trudno mówić o jakimkolwiek pocieszeniu, jeśli przegrywa się najważniejszy mecz sezonu w tak dużych rozmiarach.
***
Co działo się na innych francuskich boiskach? Paris Saint-Germain rozgromiło na wyjeździe Ajaccio (4:0) po trzech golach Edinsona Cavaniego i jednym trafieniu Zlatana Ibrahimovicia.
Swoje spotkanie przegrali piłkarze Stade Rennes, którzy okazali się gorsi od Montpellier (0:2). Kamil Grosicki pełne 90 minut przesiedział na ławce rezerwowych drużyny z Bretanii.
Skromne zwycięstwo odnieśli również zawodnicy Olympique Marsylia, którzy wygrali na Stade Valodrome z Reims (1:0) po trafieniu Michy Batshuayia.
Jakub Moder odbudowuje formę po kontuzji pleców, przez którą stracił całą rundę jesienną. W spotkaniu z Utrechtem Polak po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się w wyjściowym składzie i zanotował swój pierwszy punkt w klasyfikacji kanadyjskiej.